o czym mam pisac tego bloga?!?!?!?!?!?!?! 2006-03-03

powiedzcie o czym mam pisac zeby was interesowalo????????????????


zarabianie przez internet(Prawda) 2006-02-21

Ello ziomki chcialbym powiedziec ze mozecie zarabiac przez neta =) i to jest prawda wejdzcie na www.eurobarre.pl lub wejdźcie w
www.Google.pl  ---> wpiszcie eurobarre  nastepnie bedziecie mieli rozne wskazowki na stronkach na ktore wejdziecie. =)


generator przezwisk (zobaczcie jak mozecie przezywac kolegow 2006-02-19

http://opisy-gg.com/generator,nickow.php wpiszcie odpowiedznie dane i zobaczcie jak mozecie przezywac kumpli i kolezanki


zobaczcie co moze czlowiek zrobic zwierzeta 2006-02-17

http://www.fwz.jawsieci.pl/okrutnezdjecia/  zobaczcie co moze czlowik zrobic zwierzeta, i sprzeciwcie sie tym czynom.


dzien w szkole wejdzcie super :) zadymka 2006-02-16

Pewnego dnia przyszlem do szkoly pierwszą lekcja byla wychowawcza. Ale jakas dziwna ta lekcja... . Pan Maciej Z. nNie zwracal na chlopakow uwagi tylko caly czas mowil cos o dziewczynach. Po chwili zaczeli rozmawiac o blogach. Kazda dziewczyna musiala podac swoj link od bloga. Wszyscy chlopacy  zdziwili sie bo zawsze z nami "nawijal" bo sie inni lali albo cos:) Ale przejdzmy do sprawy. Otoz po chwili wszyskie dziewczyny usiadly w innych lawkach, kazda sama siedziala w oddzielnych lawkach. Pan Maciej Z wyciagnąl takie kartki jak sa w bloku A4. Kazda dziewczyna miala napisac o jakies klutni czy cos. Ale niewiem oco "poszlo"  wkoncu to niemoja sprawa tylko ich. Chociaz chcailabym wiedziec bo podobno "poszlo" takie slownictwo ze hoho:). Na koncu powstaly 2 grupy jak 2 gangi. Rodzice tych dziwczyn mialy spotkanie. Musilo cos sie powaznego wydazyc,      
ale czy ktos mi powie oco poszlo?, bo ja w to watpie.
Fajnie bylo bo chlopacy mieli polew w cholere.


Dj wasta i Dj westa wejdzcie na bloga 2006-02-08

wyslijcie swoja kawalki na moja poczte bo moj brat tez jest dj-em i chce oceniec moja poczta to ninjadd@wp.pl


Wiersze Czeslawa Milosza 2006-01-31

Piosenka o końcu świata

W dzień końca świata
Pszczoła krąży nad kwiatem nasturcji,
Rybak naprawia błyszczącą sieć.
Skaczą w morzu wesołe delfiny,
Młode wróble czepiają się rynny
I wąż ma złotą skórę, jak powinien mieć.

W dzień końca świata
Kobiety idą polem pod parasolkami,
Pijak zasypia na brzegu trawnika,
Nawołują na ulicy sprzedawcy warzywa
I łódka z żółtym żaglem do wyspy podpływa,
Dźwięk skrzypiec w powietrzu trwa
I noc gwiaździstą odmyka.

A którzy czekali błyskawic i gromów,
Są zawiedzeni.
A którzy czekali znaków i archanielskich trąb,
Nie wierzą, że staje się już.
Dopóki słońce i księżyc są w górze,
Dopóki trzmiel nawiedza różę,
Dopóki dzieci różowe się rodzą,
Nikt nie wierzy, że staje się już.

Tylko siwy staruszek, który byłby prorokiem,
Ale nie jest prorokiem, bo ma inne zajęcie,
Powiada przewiązując pomidory:
Innego końca świata nie będzie,
Innego końca świata nie będzie.









Obłoki

Obłoki, straszne moje obłoki,
jak bije serce, jaki żal i smutek ziemi,
chmury, obłoki białe i milczące,
patrzę na was o świcie oczami łez pełnemi
i wiem, że we mnie pycha, pożądanie
i okrucieństwo, i ziarno pogardy
dla snu martwego splatają posłanie,
a kłamstwa mego najpiękniejsze farby
zakryły prawdę. Wtedy spuszczam oczy
i czuję wicher, co przeze mnie wieje,
palący, suchy. O, jakże wy straszne
jesteście, stróże świata, obłoki! Niech zasnę,
niech litościwa ogarnie mnie noc.









W Warszawie

Co czynisz na gruzach katedry
Świętego Jana, poeto,
W ten ciepły, wiosenny dzień?

Co myślisz tutaj, gdzie wiatr
Od Wisły wiejąc rozwiewa
Czerwony pył rumowiska?

Przysięgałeś, że nigdy nie będziesz
Płaczką żałobną.
Przysięgałeś, że nigdy nie dotkniesz
Ran wielkich swego narodu,
Aby nie zmienić ich w świętość,
Przeklętą świętość, co ściga
Przez dalsze wieki potomnych.

Ale ten płacz Antygony,
Co szuka swojego brata,
To jest zaiste nad miarę
Wytrzymałości. A serce
To kamień, w którym jak owad
Zamknięta jest ciemna miłość
Najnieszczęśliwszej ziemi.

Nie chciałem kochać tak,
Nie było to moim zamiarem.
Nie chciałem litować się tak,
Nie było to moim zamiarem.
Moje pióro jest lżejsze
Niż pióro kolibra. To brzemię
Nie jest na moje siły.
Jakże mam mieszkać w tym kraju,

Gdzie noga potrąca o kości
Nie pogrzebane najbliższych?
Słyszę głosy, widzę uśmiechy. Nie mogę
Nic napisać, bo pięcioro rąk
Chwyta mi moje pióro
I każe pisać ich dzieje,
Dzieje ich życia i śmierci.
Czyż na to jestem stworzony,
By zostać płaczką żałobną?
Ja chcę opiewać festyny,
Radosne gaje, do których
Wprowadzał mnie Szekspir. Zostawcie
Poetom chwilę radości,
Bo zginie wasz świat.

Szaleństwo tak żyć bez uśmiechu
I dwa powtarzać wyrazy
Zwrócone do was, umarli,
Do was, których udziałem
Miało być wesele
Czynów myśli i ciała, pieśni, uczt.
Dwa ocalone wyrazy:
Prawda i sprawiedliwość.










Tak mało

Tak mało powiedziałem.
Krótkie dni.

Krótkie dni,
Krótkie noce,
Krótkie lata.

Tak mało powiedziałem,
Nie zdążyłem.

Serce moje zmęczyło się
Zachwytem,
Rozpaczą,
Gorliwością,
Nadzieją.

Paszcza lewiatana
Zamykała się na mnie.

Nagi leżałem na brzegach
Bezludnych wysp.

Porwał mnie w otchłań ze sobą
Biały wieloryb świata.

I teraz nie wiem
Co było prawdziwe.









Piosenka o porcelanie

Różowe moje spodeczki,
Kwieciste filiżanki,
Leżące na brzegu rzeczki
Tam kędy przeszły tanki.
Wietrzyk nad wami polata,
Puchy z pierzyny roni,
Na czarny ślad opada
Złamanej cień jabłoni.
Ziemia, gdzie spojrzysz, zasłana
Bryzgami kruchej piany.
Niczego mi proszę pana
Tak nie żal jak porcelany.

Zaledwie wstanie jutrzenka
Ponad widnokrąg płaski
Słychać gdzie ziemia stęka
Maleńkich spodeczków trzaski.
Sny majstrów drogocenne,
Pióra zamarzłych łabędzi
Idą w ruczaje podziemne
I żadnej o nich pamięci.
Więc ledwo zerwę się z rana
Mijam to zadumany.
Niczego mi proszę pana
Tak nie żal jak porcelany.

Równina do brzegu słońca
Miazgą skorupek pokryta.
Ich warstwa rześko chrupiąca
Pod mymi butami zgrzyta.
O świecidełka wy płone
Co radowałyście barwą
Teraz ach zaplamione
Brzydką zakrzepłą farbą.
Leżą na świeżych kurhanach
Uszka i denka i dzbany.
Niczego mi proszę pana
Tak nie żal jak porcelany.














Dar

Dzień taki szczęśliwy.
Mgła opadła wcześnie, pracowałem w ogrodzie.
Kolibry przystawały nad kwiatem kaprifolium.
Nie było na ziemi rzeczy, którą chciałbym mieć.
Nie znałem nikogo, komu warto byłoby zazdrościć.
Co przydarzyło się złego, zapomniałem.
Nie wstydziłem się myśleć, że byłem kim jestem.
Nie czułem w ciele żadnego bólu.
Prostując się, widziałem niebieskie morze i żagle.















Sens

- Kiedy umrę, zobaczę podszewkę świata.
Drugą stronę, za ptakiem, górą i zachodem słońca.
Wzywające odczytania prawdziwe znaczenie.
Co nie zgadzało się, będzie się zgadzało.
Co było niepojęte, będzie pojęte.

- A jeżeli nie ma podszewki świata?
Jeżeli drozd na gałęzi nie jest wcale znakiem
Tylko drozdem na gałęzi, jeżeli dzień i noc
Następują po sobie nie dbając o sens
I nie ma nic na ziemi, prócz tej ziemi?

Gdyby tak było, to jednak zostanie
Słowo raz obudzone przez nietrwałe usta,
Które biegnie i biegnie, poseł niestrudzony,
Na międzygwiezdne pola, w kołowrót galaktyk
I protestuje, woła, krzyczy.



Miasto młodości

Przystojniej byłoby nie żyć. A żyć nie jest przystojnie,
Powiada ten, kto wrócił po bardzo wielu latach
Do miasta swojej młodości. Nie było nikogo
Z tych, którzy kiedyś chodzili tymi ulicami,
I teraz nic nie mieli oprócz jego oczu.
Potykając się, szedł i patrzył zamiast nich
Na światło, które kochali, na bzy, które znów kwitły.
Jego nogi, bądź co bądź, były doskonalsze
Niż nogi bez istnienia. Płuca wdychały powietrze
Jak zwykle u żywych, serce biło
Zdumiewając, że bije. W ciele teraz biegła
Ich krew, jego arterie żywiły ich tlenem.
W sobie czuł ich wątroby, trzustki i jelita.
Męskość i żeńskość, minione, w nim się spotykały,
I każdy wstyd, każdy smutek, każda miłość.
Jeżeli nam dostępne rozumienie,
Myślał, to w jednej współczującej chwili,
Kiedy co mnie od nich oddzielało, ginie,
I deszcz kropel z kiści bzu sypie się na twarz
Jego, jej i moją równocześnie.


wszystko o eminem'ie 2006-01-27

Informacje Podstawowe:


Imię i Nazwisko : Marshall Bruce Mathers
Pseudonimy : Eminem, Slim Shady
Data Urodzenia : 17.10.1972
Znak Zodiaku : Waga
Miejsca Urodzenia : St. Joshep
Miejsca zamieszkania : Detroit, Los Angeles
Stan Cywilny : wolny , po rozwodze
Rodzice : matka Debbie; ojciec Marshall
Rodzeństwo : brat przyrodni, Nathan


Informacje rozszerzone:



Przeciętny raper nie mógłby gościć na stronach Rap Pages, VIBE, Spin, The Source, URB i Stress oraz wyruszyć na trasę koncertową po całym kraju na kilka miesięcy przed wydaniem w liczącej się na rynku wytwórni swojego debiutanckiego krążka. Jednak Eminem nie jest zwykłym raperem. On jest fenomenalny. Mający się wkrótce ukazać album Slim Shady LP, jego pierwszy wydany w Aftermath/Interscope Records, już teraz zyskał mu zagorzałych fanów wśród ważnych ludzi w podziemnych kręgach hip-hopu. Wypełniona oszałamiającymi słownymi eskapadami, które zakorzenione są w umyśle lekko skrzywionego przemocą i wulgarnego ale niesłychanie utalentowanego słów-mistrza, 14-kawałkowa kolekcja zawiera niektóre z najbardziej pamiętnych i szalonych utworów, jakie były kiedykolwiek nagrane.

Według Eminema jego potencjalnie kontrowersyjne i niewątpliwie obraźliwe piosenki trafią w gusta licznych wiernych fanów hip-hopu, którzy sądzą, że mogą mało stracić i zyskać wszystko. "Nie jestem osamotniony w tym, co czuję," mówi. "Myślę, że wiele ludzi może odnieść swoją sytuację do moich gównianych przeżyć - czy też są biali czy czarni, to nie ma znaczenia. Każdy przeszedł w życiu przez jakieś gówno, poważnie albo i nie. Każdy dochodzi do takiego punktu, kiedy człowiek ma już wszystko w dupie." Te słowa są więcej niż tylko sloganem rezydenta Detroit. "I Just Don't Give A F*ck" i "Brain Damage" to dwie piosenki składające się na początkowy singiel Eminem z albumu Slim Shady LP. Każdy ich moment paraliżuje łagodnych słuchaczy swoją bezwzględnym atakiem słownym. Jednak wyprodukowany głównie przez stałych współpracowników FBT Productions, album Slim Shady LP zawiera także sam podkład muzyczny z Aftermath CEO Dr. Dre. Ten członek N.W.A. (Niggaz With Attitude) dostarczył muzyki do "My Name Is" (drugi singiel), "Guilty Conscience" i "Role Model". Dr. Dre był pod takim wrażeniem freestyling'u Eminema wysłuchanego w radiu z Los Angeles, że rozpoczął polowanie na pisarza rymów z Michigan. Wkrótce potem Dre dołączył Eminema do swojej umowy z Aftermath i razem rozpoczeli wspólną pracę. Będąc pod silnym wrażeniem wcześniej wydanego i niezależnego albumu Eminem Slim Shady EP, Dre zapowiedział, że wykorzysta wiele z kawałków EP w nowym albumie. "Było zaszczytem usłyszeć z ust Dre, że podoba mu się moje gówno," mówi Eminem."Dorastając byłem jednym z największych fanów N.W.A., zaczynając od zakładania okularów i przeglądania się w lustrze i noszenia kolczyka w wardze do marzeń o byciu Dr. Dre, byciu Ice Cubem. To największy producent hip-hopu w historii.

Jednak jak dla wielu innych raperów, droga Eminema do sławy nie była łatwa. Przyszedł na świat w Kansas City i zanim wraz z matką wprowadził się w wieku 12 lat do wschodniej części Detroit, podróżował tam i z powrotem pomiędzy miejscem urodzenia i obszarem metropolitarnym Detroit. Zmiany szkoły co dwa lub trzy miesiące sprawiły, że trudniej mu było zdobyć przyjaciół, ukończyć szkołę i nie wpadać w kłopoty. Rap stał się dla Eminem czymś w rodzaju pocieszenia. Konkurowanie z kolegami na szkolnej stołówce przyniosło trochę radości do jego poza tym bolesnej egzystencji. Chociaż później opuścił szkołę i pracował na kilku etatach za minimalną płacę, jego zainteresowanie muzyką nie minęło. Eminem wydał swój debiutowy album, Infinite, w 1996. Zdesperowany, aby dołączyć do sceny hip-hopowej w mieście samochodów, Eminem rapował w taki sposób, że oskarżono go o brzmienie podobne do Nas i AZ. "Infinite to moja próba dojścia do tego, jaki styl rapu chciałbym przyjąć, jak chciałbym brzmieć i prezentować siebie," opowiada. "To był etap dorastania. Czułem, że zostało ono odrzucone." Mocno rozczarowany i zraniony przez to, jak odebrano jego demówke, Eminem zaczął pracować nad materiałem, z którego później powstał Slim Shady EP - projekt przeznaczony dla niego samego. Zawierająca kilka jadowitych linijek o osobistościach lokalnej branży muzycznej oraz wściekłe tyrady o życiu ogólnie, składanka szybko wpadła w ucho niełatwemu do zadowolenia hip-hopowemu podziemiu. "Nie miałem nic do stracenia, za to coś do zyskania," tak Eminem opisuje ten moment w swoim życiu. " Nagrywając album dla siebie, dla mojej satysfakcji, odniosłem sukces. Gdybym tak nie zrobił i nie odniósł sukcesu, moi producenci daliby spokój z dalszą pracą ze mną. Jednak zagrałem gówno, którego chciałem słuchać. Dzięki albumowi Slim Shady EP zaćmiłem wszystkich, którzy traktowali mnie jak gówno."

Gdy Eminem przedstawił siebie jako siebie, rozpoczęła się jego kariera. Wkrótce po wręczeniu Wendy Day z Rap Coalition kopii albumu Infinite przy przypadkowym spotkaniu, pomogła ona aspirującemu słownemu gimnastykowi zapewnić sobie udział na Rap Olympics organizowanych przez Coalition w 1997 w Los Angeles, gdzie zdobył drugie miejsce w kategorii freestyle. Podczas wycieczki, Eminem i jego menedżer, Paul Rosenberg, dali paru ludziom z Interscope Records jego demo, po czym nastąpił jego pierwszy poważny debiut radiowy w sławnym na całym świecie Wake Up Show with Sway and Tech. Zdając sobie sprawę, że to jego życiowa szansa, Eminem przygotował wściekłą mieszankę słowną i muzyczną, którą zarówno goszczący go radiowcy jak i audiencja uznała za hit. "Czułem, że przyszedł mój czas, aby błyszczeć," mówi Eminem o tamtym wystąpieniu. "Muszę to przyznać. W tamtym momencie czułem, że to była sprawa życia i śmierci." Eminem wkrótce nagrał podziemny klasyk "5 Star Generals." To nagranie pomogło mu ustawić się w Japonii, Nowym Jorku oraz Los Angeles. Umożliwiło mu także zdobycie udziału w inauguracyjnej trasie Lyricist Lounge, dzięki czemu objechał sceny od Filadelfii po Los Angeles. Nastawiony, aby zdobyć świat hip-hopu jak burza z jego unikalnym słownym podejściem, Eminem wraz ze swoim Slim Shady LP może być pewny zniewolenia słuchaczy. "Wiem, że mówię rzeczy, które mogą szokować," przyznaje. " Ale nie robię niczego, aby kogoś zaszokować. Nie próbuję być kolejnym Tupac'iem, ale nie wiem, jak długo będę na tej planecie. Tak więc póki tu jestem, muszę to jak najpełniej wykorzystać.


KROK PO KROKU

17 Październik 1972: Urodził się Marshall Bruce Mathers III (Eminem)


1983: Wujek Ronnie dał Eminemowi egzemplarz płyty Ice`a T pt. "Reckless". " W tym dniu Eminem uświadomił sobie, że zostanie raperem.


1988: Eminem pisze swój pierwszy tekst w którym neguje LL Cool J`a, mimo tego, że jest jego ulubionym raperem.


1990: W wieku 16 lat zostaje postrzelony przez członków sąsiedniego gangu.


1992: Wujek Ronnie popełnia samobójstwo strzelbą. Przez kolejne pięć lat Eminem nie był w stanie rozmawiać na ten temat.


1993: Eminem zasłynął na scenie raperów w Detroit jako jedyny biały rapper biorący udział w w nocy młodych talentów.


1993: Matka Eminema oskarża go o napaść i czynne znieważenie w dniu jego 20-tych urodzin.


1995: Eminem nagrywa mało znany debiutancki album pt. "Infinite".


1996: Album "Infinite" został sprzedany w niespełna 1000 kopiach. Eminem pracuje jako kucharz. W dniu świąt Bożego Narodzenia urodziła się jego córka Halie Jade.


1997: Bierze udział w "Olimpiadzie Raperów" w Los Angeles, niestety zdobywa tylko drugie miejsce. Dr Dre słysząc jego demo angażuje go w jego wytwórni płytowej "Aftermath".


1998: Dr Dre i Eminem ostro wzięli się do pracy nagrywając trzy piosenki w czasie pierwszych pięciu godzin spędzonych w studiu. "The Slim Shady LP" nadchodzi wielkimi krokami.


1999: Eminem zdobywa dwie nagrody grammy - "Best Rap Solo Performance" za "My name is" oraz "Best Rap Album" za "Slim Shady LP".


1999: "Eminem mania" opętała wszystkich, Eminem jest już rozpoznawany przez wszystkich. W grudniu wraca do studia poświęcając cały swój czas nowemu albumowi.


2000: Na albumie Dr. Dre "Chronic 2001" Eminema możemy usłyszeć w dwóch utworach: "Forgot About Dre" i "What`s The Difference".


23 Maj 2000: Eminem nagrywa swój drugi album. Jest nim "The Marshal Mathers LP".


30 Maj 2000: Zgodnie z wynikami sprzedaży opublikowanymi przez SoundScan w ciągu pierwszego ygodnia sprzedaży (23 Maj-30 Maj, 2000) albumu "The Marshal Mathers LP", album sprzedał się w ilości 1.76 miliona egzemplarzy.


4 Czerwiec 2000: Eminem aresztowany po zastraszeniu bronią mężczyzny, którego Eminem widział, gdy ten całował jego żonę przed "The Hot Rock Cafe".


15 Czerwiec 2000: Eminem wyrusza w trasę koncertową "Up In Smoke" wraz z Dr. Dre, Snoopem, The Eastsidaz, Warrenem G, Nate Dogg`iem, Xzibit`em i kilkoma innymi raperami.


11 Lipiec 2000: Żona Eminema, Kimberly Mathers, próbuje popełnić samobójstwo podcinając sobie żyły po powrocie z jednego koncertów trasy koncertowej "Up In Smoke".


Lipiec 2000: Eminem planuje wydać film, który będzie oparty na jego życiu.


11 Sierpień 2000: Eminem odrzuca ugodę swojej matki, w której Eminem zobowiązał by się wypłacić swojej matce (Debbie Mathers) odszodowania w wysokości 2 milionów dolarów (Eminem został oskarżony o 10 milionów). Eminem odrzucą tą propozycje i decyduje się na rozprawe sądową.


Sierpień 2000: Eminem dostaje propozycję zagrania przestępcy, w rolę jego filmowego przeciwnika wcieli się Denzel Washington. Film będzie nosił tytuł "Training Day".


7 Wrzesień 2000: Eminem otrzymał dwie nagrody na "MTV Video Music Awards", były to za "Najlepszy teledysk męski" oraz "Teledysk roku". Obie nagrody Eminem otrzymał za klip "The Real Slim Shady".


Luty 2001: Eminem zagrał na Grammy Awards piosenkę "Stan".


Marzec 2001: Powstaje mini lalka Eminama.


Marzec 2001: Eminem oznajmia że boi się fanów i wie że kiedyś może nadejść taka chwila że zginie na scenie.


Kwiecień 2001: świat dowiaduje się o romansie Eminema z Beyonce Knowles z Destiny's Child.


Maj 2001: Eminem rozwodzi się ze swoją żoną Kim.


Styczeń 2002: Już wiadomo że Eminem zagra w filmie o nazwie "8 Mile".


26 Maja 2002: światło dzienny ujrzała nowa płyta Eminema pt. "Eminem Show", piosenka promująca płyte "Without Me" podbija wszystkie listy przebojów.


30 Sierpnia 2002: Eminem zdominował MTV Awards zdobywając aż 4 nagrody na 6 nominacji. Nagrody dostał za Wideo Roku: "Without Me", Najlepsze Wideo Wokalisty: "Without Me", Najlepsze Wideo Rap: "Without Me" zaś reżyser "Without Me" Joseph Khan otrzymał nagrode za najlepszą reżyserie klipu.


8 Września : Premiera "8 Mile" na Festiwalu Filmowym w Toronto odbyła się bez udziału Eminema gdyż ten był wtedy w trasie koncertowej.


Grudzień 2002: podczas gdy "8 Mile" schodzi z piedestału w stanach, po odniesieniu ogromnego sukcesu (zarówno film jak i OST), w Polsce dopiero za nie długo zacznie podboje.


CIEKAWOSTKI

Czy wiesz że ... ?


Jednym z singli z płyty "The Marshall Mathers LP" miał być kawałek "Kill You" (miał o wyjść prawdopodobnie zamiast "The Way I Am"). Tu możesz zobaczyć okładke jaką miał mieć ten singiel.


Ulubionym napojem Eminema jest Mountain Dew.


Eminem chciał użyć samplu zespołu Areosmith już gdy miał 16 lat, ale jego marzenie spełniło się dopiero na albumie The Eminem Show, w kawałku "Sing For The Moment".


Piosenka która leci w tle rozmowy podczas skitu - "the Kiss" (z płyty "The Eminem Show") jest niewydaną piosenką Eminema, a jej tytuł to "Everyone's Looking At Me". Miała ona się ukazać na Soundtracku do filmu "The Wash" ale ostatecznie nie została wydana.


Eminem wpadł na pomysł by użyć głosu Hailie w piosence " My Dad's Gone Crazy" gdy nagrywał nagrywał kawałek "Solider", a bawiąca się Hailie powiedziała "Somebody please help me" (czy koś może mi pomóc).


Ulubionym filmem Eminema jest "How High", "Orange County" oraz "The Matrix".


Eminem sprzedał swojego Forda Mustanga z roku 99, za cenę 27,900 dolarów.


By nagrać głos Hailie na potrzeby kawałka "97 Bonnie & Clyde" Eminem powiedział że bierze Hailie do Chuck E. Cheese.


Shady organizuje często spotkania znajomych Hailie w swoim ogrodzie, a nawet czasem gra z nimi w kosza.


Eminem robi sobie tatuaże zawsze u jednej osoby, tą osobą jest Mr. Cartoon mieszkający w Kalifornii.


Jak chcesz zobaczyć jego dzieła zajrzyj do działu 'tatuaże', jeśli chcesz o nim poczytać zajrzyj tutaj.


Slim bardzo dużo czasu spędza na czytaniu słownika, żeby mu łatwiej było składać rymy.


Kiedyś chciał się stać kemediowo-komiksową postacią.


Kim ma siostrę bliźniaczkę która ma na imię Dawn.


Eminem dał nagrody Grammy które wygrał w roku 2000 swojemu managerowi - Paul'owi Rosenbergowi.


Eminem jest lewo ręczny.


Shady sam obcina sobie włosy.


Ulubionymi 'restauracjami' slima są: Mc Donalds, Wendy oraz Burgerking.


Shady sam pisał freestyle do filmu 8 Mile.


Slim uwielbia grac w gry komputerowe takie jak: Pacman czy Dig Duk.


Eminem w telewizji zwykle ogląda kreskówki razem ze swoją córką.


Eminem ma wadę wzroku i musi nosić okulary.


Ulubionym jego kolorem jest jasno-niebieski.


"South Park" i "Tom Green" doprowadzają Eminema do szaleństwa (oczywiście pozytywnego szaleństwa ;)


Gdy Eminem pisze nowy tekst, nigdy nie zaczyna pisać od środka kartki, zawsze zaczyna od rogu a kończy na drugim rogu.


Największy wpływ na muzykę Eminema miały takie ekipy jak Bestie Boys, LL Cool J, 2 Live Crew, Run DMC, 3rd Base.


Pierwszy rapowy album Em, dostał od swojego wujka Ronniego, był to soundtrack od brejkowego filmu "Breakin".


Eminem i Dido pierwszy raz spotkali się podczas ich występu na SLN, wcześniej Eminem tylko wysamplował refren z jej piosenki "Thank You".


Eminem zainspirowany muzyką z filmu "Breakin" głownie Ice T, zaczął pisać pierwsze teksty w wieku 12 lat.


Slim wciąż ma tremę przed występami.


Eminem był naprawdę bardzo cichy w szkole a cały swój wolny czas spedzał na czytaniu komiksów oraz na oglądaniu kreskówek w TV.


Gdy Eminem nie zostałby raperam zajął by się rysowaniem komiksów.


Em i Kim mieszkali w czarnej dzielnicy i spotykali się tylko koło torów by uniknąć spotkania z czarnymi. Jednak Eminem został wiele razy pobity i nawet raz postrzelony.


Paul Rosenberg jest menadżerem Eminema od 1995 roku.


EM i Dre napisali drugą zwrotkę utworu "Guilty Conscience" po obejrzeniu "Animal Hause".


podkład z utworu "Kim" pochodzi z roku 1983 z serialu "Gravit pains".


Eminem mówi że był najmniejszym dzieciakiem w szkole, a D'Angelo największym.



Ulubione piosenki:


Pierwszy kupiony album:
Soundtrack "Breaking":
"... Błagałem moją mamę 2 tygodnie żeby mi kupiła tą kasetę ..."


Pierwszy wykonawca pop który mu się spodobał:
Madonna:
".. Kiedy miałem jedenaście lat, ściany w moim pokoju były całe w plakatach Madonny ..."


Kto zainspirował Eminema żeby zaczął rapowac ?
Run DMC, Beastie Boys oraz LL Cool J:
"... Gdy pisałem swój pierwszy rapowy tekst, chciałem aby brzmiał jak LL ..."


Pierwszy koncert na którym był:
Run DMC, Big Daddy Kane i Queen Latifah w Detroit:
"... byłem tam z przyjaciółmi, mówili mi że jak to wszystko się zaczęło byłem jak zahipnotyzowany i gapiłem się cały czas w scenę wielkimi oczami..."


Co słucha na swoich trasach koncertowych:
Dr Dre - "Chronic 2001":
"... To jest jeden z najlepszych albumów wszechczasów ..."


Muzyka alternatywna jakiej słucha:
Limp Bizkit, Kid Rock, Alanis Morissette (ale tylko pierwszy album):
"...uwielbiam słuchać rock'a... gdy byłem mały słuchałem właśnie rapu i rocka..."


Jego piosenka która opisuje najgorszy moment w jego życiu:
Emienm - "Rock Bottom":
"... Wtedy straciłem swoją pracę i nie miałem pieniędzy na życie..."



SPRAWY SĄDOWE
Debbie Mathers przeciwko Marshallowi Mathersowi
Chyba każdy zdaje sobie sprawę z tego że Eminem i jego matka Debbie nie przepadają za sobą. Dzięki piosence "Cleaning Out My Closet" wiemy lepiej co się między nimi działo wcześniej. Ale w piosence nic nie mówił o procesie sądowym który odbył się w roku 1999, a dokładniej w październiku. Matka zaskarżyła swojego syna za parę niezbyt miłych słów które Eminem powiedział na jej temat w jednym z wywiadów. Debbie za tą zniewagę żądała kosmiczną kwotę 10 milionów dolarów. Prawnik Debbie powiedział że gdy Eminem zapłaci 2 miliony to sprawa zostanie unieważniona, jednak Em pozostawił to bez odzewu i wyszło mu to na dobre ponieważ w 2001 roku sprawa została zakończona i Eminem w ramach odszkodowania miał zapłacić 'tylko' 25 tys dolarów.


Marshall Mathers przeciwko Kim Scot
Eminem i jego dziewczyna Kim Scott pobrali się w 1999 roku. Jednak małżeństwo nie było zbyt doskonałe i często między 'zakochaną parą' dochodziło do nieporozumień i kłótni. I właśnie dlatego w 2000 roku w czerwcu Eminem postanowił że wniesie wniosek o rozwód. W między czasie Eminem zobaczył Kim całująca się z jakimś mężczyzną przed kawiarnią "Hot Rock Cafe", tym mężczyzna był John Guerra. Eminema oczywiście straszliwie to zdenerwowało (bo kto by się nie wkurwił kiedy jego żona/dziewczyna całuje się z obcym facetem na ulicy ?) i wyciągnął swojego gnata i zaczął nim grozić Guerrerze, za co również miał sprawa w sądzie. Jednak po tym zajściu między Slimem a Kim zaczęło się lepiej układać i w Grudniu 2000, EM odwołał pozew o rozwód. Jednak nie niedługo bo już parę miesięcy później a dokładniej w marcu 2001 roku ponownie sprawa trafia do sądu. Obecnie Eminem i Kim są rozwiedzeni ... ale znając tą parę może się wydarzyć jeszcze bardzo wiele.

A tak prezentują się dokumnety rozwodowe:








Państwo przeciwko Marshallowi Mathersowi
3 Czerwca 2000 roku Eminem groził nie naładowanym 9 milimietrowym Smith & Wesson'em John Guerra'rze, gdy zobaczył go jak się całuje z jego ex-żona (wtedy jeszcze była jego żona). Wszystko działo się w niedzielny poranek. A dokładnie o 14:20 Eminem z swoim przyjacielem zostali zgarnięci przez policję i Shady został oskarżony o napad i posiadanie broni. Sprawa zakończyła się 10 Kwietnia a Eminem dostał za wyrok 2 lata w zawieszeniu. Przez te dwa lata nie mógł pić alkoholu ani brać narkotyków i musiał się stawiać na komisariat policji co jakiś czas na tak zwaną kontrole. Złamanie któregoś z wyżej wymienionych zakazów równało się z pójście za kratki.


ICP przeciwko Marshallowi Mathersowi
Eminem groził bronią także innym osobom. Na tą 'atrakcje' załapali się także panowie z zespołu Insane Clown Pose. Nie są znane dokładne szczegóły tej sytuacji, jednak nie wątpliwie był to jeden z epizodów konfliktu (o którym więcej możesz przeczytać w dziale 'konflikty') jaki między ICP a Eminem trwa już dość długi czas. Cała ta sytuacja zaowocowała tym iż 27 czerwca zapadł wyrok nie korzystny dla Marshalla. Karą był rok więzienia w zawieszeniu oraz zakaz opuszczania granic USA bez pozwolenia sądu.


Husqarna przeciwko Marshallowi Mathersowi
Mam nadzieje, że pamiętacie lub widzieliście gdzieś chociasz fragmenty trasy koncertowej ***, na początku której to Eminem pojawiał się w białej masce hokejowej z piłą mechaniczną w renku. Całość była poprzedzona ciekawym filmikem. Całość sprawiała pjonorujący efekt i można by żec iż publiczność była zachwycona. Jednak jak się okazało kapletnie nie zadowolona była firma Husqarna, której to firmy Marshall miał uzywać piłe. Firma postanowła zaskarżyć Eminema o to iż wykorzystuje ich produkt do celu do tego nie przeznaczonego (w domysle cwiartowanie ludzi - co sugerował wspomiany filmik). I całe to zachowanie niszczy wizerunek firmy jeśli chodzi o produkowanie dobrych i bezpiecznych sprzetów. Cała sprawa jeśli nie okazała się tylko probom poreklamowania się za darmo to rozeszła bez echa i zakończyła się (prawdopodobnie) ugodą.


Baily przeciwko Marshallowi Mathersowi
Eminem w swojej piosence "Brain Damage" z albumu "The Slim Shady LP" mówi o tym że za czasów szkolnych był gnębiony i bity przez DeAngelo Bailey'ego. Były to jeszcze za czasów podstawówki, a Marshall miał wtedy tylko 9 lat. Pare lat po nagraniu tej piosenki DeAngelo zaskarżył Slima do sądu o zniesławienie. Twierdził również że piosenka zniszczyła jego reputacje którą się cieszył i żądał za to odszkodowania w wysokości 1 mln dolarów. Jednak sąd uznał że tekst piosenki jest stworzony przez chorą wyobraźnie Eminema i nie należy go brać poważnie.


Przeciwko Marshallowi Mathersowi w sprawie sampli
W dziale tym nie można nie wspomnieć o tym iż kilku krotnie juz Eminem był oskarżany o bez prawnie wysamplownaie czyjegoś kawałka. Sprawy zazwyczaj kończą się polubownie - wynagrodzeniem właścicielowi poniesionych strat. Przykładem może być nie tak dawne oskarżenie Eminema przez 70 letnią, która twierdzi iż ten bez prawnie uzył w swoim kawąłku sample.




Eminem o innych
Eminem o Rayo Benzino
Chciałbym usłyszeć nowy utwór Ray'a Benzino. To gorący kawałek. Zobaczcie czy możecie go znaleść i go puścić. Ale chyba będziecie musieli poszukać w śmieciach, może być nawet na samym dnie kosza.


To tak jakbyście kupili jakiœ produkt ze sklepu, powiedzmy mixer, przynieśli go do domu, a on by nie działał. Tak i tutaj ludzie kupią album Ray'a i przekonają się, że coś z nim jest nie tak.


Eminem co mysli o swoim ojcu:
"Mój ojciec ? Nigdy go nie znałem. Nie widziałem nawet jego zdjęcia."


Eminem o Brytney i Aguilerze:
"Nie zamierzam ich pieprzyć, dopóki nie skończą 18 roku życia"


Eminem o tych których nie lubi:
"Pierdolę to, jeśli stracę jakis swoich fanów bo dowiedza się ze Eminem nie lubi NSync. Jebać NSync, jebać BackStreet Boys, jebać Britney Spears, jebać Christine Aguilere, jebać cale to gówno, to wszystko to jedna wielka padaka"


Eminem o swoim wujku:
"Wujek Ronnie był dla mnie jak brat. Wiedział sporo o muzie. Był moim mentorem. Kiedy umarł, nie odzywałem się przez pare dni. Nie byłem w stanie nawet isc na pogrzeb"


Eminem o Outsidaz:
The Outsidaz kręcili z laskami z koncertów, później mi o tym opowiadali. Zagadywali do dup 'O, więc chcesz poznać Eminema? Musisz nam najpierw obciągnąć druta.' To była pojebana trasa koncertowa, The Outsidaz byli pojebani."


Eminem o Beastie Boys
"Nigdy kurwa w życiu nie ułożyłbym o nich żadnego - nawet dobrego rymu. Nie chcę nawet żeby mysleli, że próbowałem ich zbesztać. Bardzo ich kocham. Wychowałem się na ich muzie."


Eminem o Deloris TuckerMbr> Deloris Tucker ty smato możesz mi wylizac fiuta.


Em o Mariach Carey
Ja jej nigdy nie kochałem, własciwie to nawet jej nie lubie jako osoby, napewno ten zwiazek udzilił mi lekcji: aby nie wierzyc w szum wokuł Mariah.





[Eminem o fanach]


Eminem o tym co wydarzyło się na jednym z jego koncertów.
"Kiedy byłem na scenie jakiś dupek zaczął rzucać we mnie pomarańczami i innymi owocami. Ten kutas miał rękę jak miotacz pierwszej ligi..."


Eminem o swoich "uniwersalnych" fanach:
"Nie możesz kontrolować tego kto ma cię lubić. Jeżeli wśród fanów Backstreet Boys są moi fani, to co mam zrobić ? Odwrócić się od nich ? Każdy kto lubi moją muzę, lubi moją muzę, ale też musi wiedzieć, że Slim Shady to hip hop. Ja dorastałem przy hip hop`ie, i to jest muzyka, którą kocham i szanuję. Szanuję tę kulturę... to jestem ja"


Eminem o Slim Shady LP:
"Jedna rzecz, której napewno nie chcę już zrobić, to wydać drugiej takiej piosenki jak `My Name Is`"- jego wielkiego htiu. "Nie mogę zniesć tej pieprzonej piosenki."- mówi. "Ten album jest niedojrzały. Fani szukający `słodkiego rapu` napewno nie znajda go tu."


Eminem o swoich piosenkach:
"Wiele z moich rymów jest tylko po to, aby wstrzasnąć ludźmi. Każdy kto ma choć pół mózgu jest w stanie powiedzieć kiedy żartuję, a kiedy jestem poważny."



[Eminem o Sobie]


Eminem o sobie:
"Czasami jestem naprawdę "cool", a czasami jestem zwykłym dupkiem. Myślę, że z każdym tak jest."


Eminem o swoich marzeniach erotycznych:
"Kilka nagich dziewczyn, ladujących na mnie... kiedy ja leżę w basenie z gorącą, prawie wrzącą wodą."


Eminem o swoim krażku:
"Każdy z poczuciem humoru słuchając mojego albumu będzie się smiał od początku do końca."


Eminem o swojej młodości:
"Dorastałem słuchając 2 Live Crew i N.W.A., a nie wyszedłem tak po prostu na ulicę, aby kogoś zabić."


Eminem - co naprawdę chce robić:
"Tak naprawdę nie lubię Rap`u, ja tylko chce rozpoczać karierę w filmach porno."


Eminem na temat kloru swojej skóry:
"Jeżeli niechcesz się ze mna pieprzyć, to co cię obcodzi to jak ja wyglądam ?"



Eminem o tym jak wymyslił ksywkę `Slim Shady`, jego diabelską częsć:
"Srałem sobie w kiblu. Naprawdę. I to jebane imię utkwiło mi w głowie. Później zacząłem wymyslać 20 milionów rzeczy, które się z tym rymują."


Eminem o Slim Shady`m o jego złej częsci:
"Slim Shady, to wszystkie diabelskie mysli, które wpadają mi do głowy, rzeczy o kórych nie powinienem nawet mysleć. Ludzie powinni być zdolni okreslać kiedy jestem poważny, a kiedy szalony. Dlatego wiele moich piosenek jest zabawnych. Mam bardzo dobre poczucie humoru, chyba ?"



[Eminem o 8 Milach]


O zwišzku filmu z życiem
Zwiazek jest symboliczny, dam jest dużo rzeczy które nie wydarzyły się w moim życiu ale sa do nich zbliżone, niższa klasa, biedny biały dzieciak co chce robic czarnš muzykę i szuka własne drogi.






[Eminem o różnych rzeczach]


Eminem ostrzega ludzi po swoim własnym doznaniu:
"Nigdy nie mieszajcie ecstasy, piwa, baccardi, skinów, pepto bismolu, vivarinu, tagametu hb, xanaxu i valium tego samego dnia. Utrudnia nocą zasnięcie."


Eminem o swojej pierwszej płycie:
"Myslę, że mój pierwszy album otworzył wiele drzwi, aby wypchnać moja nielimitowaną wolnosć słowa"


Eminem na temat przemocy:
"Szeregowiec Ryan był najobrzydliwszym, najbardziej chorym filmem jaki kiedykolwiek ogladałem, a nie widziałem żeby ktokolwiek krytykował go za brutalność."


Em w wywiadzie dla gazety "Time":
"Promuję przemoc, a cała resztę mam w dupie."


Eminem co sadzi o ludziach z przeszłosci:
"Jeżeli powiedziałem w jednej z piosenek, że mój nauczyciel od angielskiego chcial uprawiać ze mną sex, to miałem na myśli to, że ja nie jestem gayem, no wiesz ? Ludzie przekręcaja moje texty. Ja nie zgadzam się z tym stylem życia, ale jeżeli tobie to odpowiada, to już twoja sprawa."
Eminem na temat homosexualistów.

"Do ludzi o których zapomniałem, nie myślałem o was z jakiejs przyczyny i prawdopodobnie nie zasługujecie na żadne dzięki."


Eminem o Soundtarcku do 8 Mile:
"Soudtrack do 8 Mile to coś innego, niż robiłem do tej pory, bo pisząc teksty do piosenek musiałem wcielić się w rolę Rabbita - bohatera, którego gram w filmie, pisać z jego punktu widzenia. To było niezłe wyzwanie. Zas co do samego projektu, to dał mi możliwosć nie tylko nagrania albumu z niektórymi moimi ulubionymi wykonawcami, ale też pokazał, jaka potęga drzemie w wytwórni Shady Records"


Eminem o swoich tekstach:
Moje rymy sa na prawde kawałem ciężkiej roboty. Uważam, że jak ktos siedzi w studiu i pisze tekst tuż przed jego wykonaniem, olewa sprawę."


Eminem o Płytach Techno:
"Kiedy widzę, jak ludzie marnują papier, mówię 'ratujcie drzewa', kiedy słyszę techno.. kurwa nie wiem, z czego zrobione są płyty CD, ale ratujcie to!"


"Nie bierzcie dragów, uprawiajcie tylko bezpieczny sex, nie badźcie brutalni. Zostawcie to wszystko dla mnie"


"Sukces jest wporzo, dopóki nie wymknie się spod kontroli. Próbuję utrzymywać to całe gówno w równowadze"


"Wolę, żeby mnie proszono o rozdawanie autografów i zdjęć niż gdyby mieli mnie o to nie prosić, ale jednoczesnie nie mogę powiedzieć, by bycie sławnym 24 h sprawiało mi przyjemność"


"To jest chore. Jedna laska przystawiała się do mnie i mówiła mi, jaki jestem zajebisty, a ja myslałem- gdybym nie był sławny nie zamieniłabys ze mną słowa. Nawet bys na mnie nie spojrzała."


"Co się w moim życiu zmieniło? Mam hajs w portfelu, i tyle. Nic się nie zmieniło poza tym, że mam kasę na żarcie i mogę sobie coś kupić, kiedy jestem głody. Oprócz tego nic nie uległo zmianie, ciagle siedzę w studio i nagrywam"


"Mam Mustanga i Explorera. Nie chcę Benza, nie chcę nosić biżuterii- to nie dla mnie. Sława nie trwa wiecznie, a ja nie chcę nosić na szyi równowartości domu, albo równowartości fury na nadgarstku. Wolę inwestować, przeznaczyć forsę na edukację mojej córki, dać jej szansę, której ja nigdy nie miałem. Inwestuję w papiery, i własną wytwórnię płytową"


"Nikt nigdy nie widział mnie jakos zajebiscie wystrojonego. Lubię nosić ciuchy, które niekoniecznie muszą super wyglądać, ale sa wygodne. Dżinsy i T-Shirt, tak się ubieram i tak pokazuję publicznie"


"Na poczatku wydawało mi się, że pragnę sławy, chcę odmienić swoje życie. A teraz- te wrzeszczące dzieciaki, te dziewczyny padające do moich stóp. To wszystko stało się tak nagle i okazało się, że nie było dokładnie tym, czego szukałem"


"Są kurwa pewne sprawy, o których ludzie nie muszą wiedzieć"


"Wydrukujcie to pogrubioną czcionką: mam wielkie jaja. Zajebiście wielgachne jaja. Jaja jak słoń, takie własnie mam"


"Nie wpieprzam się w gówno typu koka, crack, heroina, nic z ciężkich dragów. Raz tylko waliłem kokę."




Rodzina Eminema
Kim Scott - ex żona

Eminem i Kim poznali się w liceum, i tam tez zaczęli się ze sobą spotykać. Już w grudniu 1996 roku na świat przyszła ich córka Hallie Jade Scott. A w lecie 1999 r. Marshall i Kim pobrali się. Lecz ich związek nie trwał długo. W 4 lipca 2000 r. Eminem zobaczył jak Kim całuje się z Juanem Guerra na parkingu, podszedł do niego i zaczął mu grozić bronią, później został zatrzymany przez policje i całą sprawę opisała prasa (więcej o tym przeczytasz w dziale 'sprawy sądowe'). Po tych wydarzeniach Kim próbowała popełnić samobójstwo, podcięła sobie żyły, ale w szpitalu lekarze ją uratowali. W marcu 2001r. doszło do rozwodu. Kim dostała 450 tys. na nowy dom i sąd przyznał jej opiekę nad Hallie. W 2001 roku Kim urodziła kolejne dziecko tym razem ojcem nie był Marshall. Początek roku 2003 obfitował w plotki jako by Em i Kim mieli się ponownie pobrać. Jak widać nie doszło do tego, jednak była w tym pewna nuta prawdy. Jednak poczynania i 'wybryki' Kim, spowodowały iż Eminem całkowicie zrezygnował z prób zejścia się z Kim, któe podejmował dla dobra ich córeczki - aby wychowywała się z obojgiem rodziców.





Hailie Jade - córka

Hallie urodziła się 25 grudnia 1996 r. Eminem podkreśla w każdym wywiadzie ze uwielbia swoją córkę, i nie są to puste słowa gdyż donoszenia prasowe zdają się potwierdzać te słowa. Marshall zapewnia iż nie chce aby jego córeczka wychowała się w tak ciężkich warunkach jak on i dołoży wszelkich starań aby niczego jej w życiu nie brakowało. Chciał się między innymi zejść ponownie z matką Hailie. Haile kolekcjonuje wszystkie nagrody które zdobył jej tata, gdyż jak twierdzi Eminem ją w przeciwieństwie do niego te nagrody naprawdę cieszą. Slim kilku krotne już wykorzystał głoś swojej córki w swoich kawałkach. Między innymi w "97' Bnnie & Clyde". Marshall stara się aby jego córeczka nie była 'atakowana' i fotografowana przez dziennikarzy.





Matka - Debbie Mathers

Debbie wyszła za mąż za Marshalla Mathersa II gdy miała 17 lat w tym samym roku urodziła Marshalla Mathersa III czyli Eminema. Debbie rozwiodła się z mężem rok po urodzeniu Marshalla. W roku 1986 urodziła kolejne dziecko (brata przyrodniego Eminam czyli Nathana) Ojcem jest Fred Samara Jr. Relacje pomiędzy Eminemam a jego matką nie układają się najlepiej. W 1999 r. matka pozwała do sądu swojego syna za obrażanie jej osoby w piosenkach. Żądała odszkodowania wynoszącego 10 milionów dolarów. Zabiera dość często głoś komentując poczynania swojego pierwszego syna.





Marshall II Mathers - ojciec

Po sukcesie jaki osiągnął Eminem jego ojciec próbował się z nim porozumieć, spotkać oraz odnowić stosunki na linii Syn - Ojciec. Z tego co mówi Marshall Mathers II wysyłał wiele razy listy do swojego syna ale wszystkie listy wracały do niego i postanowił żeby na łamach magazynu "News of the World" został wydrukowany list który jest adresowany do Eminema. Miało to dać większą szanse na to że Eminem go przeczyta. Jednak czy te próby skontaktowania się z synem są oznakami miłości ? czy po prostu ojciec chce położyć swoje łapy na kasie swojego syna ? niewiadomo ... pewnie się tego nigdy nie dowiemy, ale sami możecie sobie wyrobić zdanie na ten temat czytając list zamieszczony w "News of the World". Owy list możecie przeczytać tutaj.





Betty Kresin - babcia

Betty Kresin jest matką Debbie czyli babcią Eminema. Ma szustkę dzieci z trzema różnymi mężczyznami. Wujek Em'a Ronnie był jej synem. Stosunki panujące między Betty a Marshallem nie są najlepsze - "On jest na mnie zły i nie rozmawialiśmy ze sobą już od ponad roku. Bardzo go kocham, i chciała bym żeby on też czuł to uczucie do mnie. Odczuwam jego brak i mam nadzieje że Bóg wszystko ułoży tak żeby między nami się ułożyło". Poszło o to ze Em chciał wykorzystać na swoim albumie "The Marshall Mathers LP" płytę demo Roniego ale babcia kategorycznie zabroniła mu tego robić. Ma również obiekcje do tego iż Eminem w swojich tekstach poruszał tamat Roniego i jego śmierci - "Niezbyt spodobało mi się to że Marshall w swoich tekstach mówi że Ronnie zmarł. Eminem - Marshall mój wnuk i Ronnie mój syn bardzo byli zżyci ze sobą. Ale Marshalla nie było na jego pogrzebie i nawet nie rzucił żadnego kwiatka na jego grób. Nawet nigdy nie przeszkodził obok tego grobu. Został mi teraz tylko Marshall i łamie mi serce tym że trzyma się z dala od naszej rodziny, gdyby Ronnie mógł coś powiedzieć spoza grobu to by powiedział: "Marshall odnów stosunki z rodziną bo życie jest naprawdę krótki".





Ronald Dean Polkingham - wujek

Chociaż Ronnie był wujkiem Ema (starszym tylko o 2 miesiące) byli dla siebie jak bracia. Eminem bardzo kochał Ronniego. W 1991r. w wieku 19 lat Ronnie popełnił samobójstwo (najprawdopodobniej przyczyną samobójstwa była sprzeczka Ronniego z jego dziewczyną) Em długo nie mógł doje do siebie po tym zdarzeniu. To właśnie Ronnie wprowadził Ema w świat Hip-Hopu, odparowując mu na urodziny płytę Ice-T. Na pamiątek tak ważniej dla siebie osoby Marshall wyatutował sobie na lewym ramieniu tatuaż z motywem "Ronnie R.I.P." - zobaczyć go można w dziale 'tatuaże'.





Nathan - przyrodni brat

Nathan (przezwisko: nate / lil em) Urodził się w roku 1986 w związku Debbie Mathers i Freda Samara Jr. On i Eminem maja ze sobą bardzo dobre relacje, spędzają ze sobą bardzo dużo czasu. Nate odbierał za Eminema (który nie mógł pojawić się na tej ceremoni) nagrody: "Spring Blings 2001" i "Detroid Miusic Awords". Obecnie przybrał nick Litt Em i stara się o zdobycie kontraktu na nagranie płyty oraz zaimponować sławnemu bratu. Podobno ma bardzo dobry głos.





Todd Nelson - brat Debbie

Todd jest bratem Debbie i wujkiem Eminema. Rozwiódł się ze swoją byłą żoną Janice, po to by chwile później ożenić się ponownie z Katherine. Był skazany na osiem lat więzienia za zastrzelenie brata Janice, ale czynił to w obronie własnej. Marshall mieszkał z Toddem gdy był dzieckiem przez około 5 lat. Obecnie Eminem nie utrzymuje z nim żadnego kontaktu. Todd jest odpowiedzialny za zrobienie DVD o Slimie pt. "Behind The Mask". Na widocznym zdjęciu Todd stoi przy domu w Worren w którym razem z małym Eminemem spędził parę lat, sam o tym mówi: "Po prostu nie mogę w to uwierzyć że teraz on jest sławny, przecież zmieniłem mu pieluchy jak był dzieciakiem".





Amanda - kuzynka Hailie

Amanda (Amy) jest córką bliźniaczej siostry byłej żony Eminema Kim. Jest młodsza od Hailie o tylko jeden rok. Parę lat mieszkała razem z Emem w jego domu. Krążą plotki że Eminem adoptował Amandę.








Whitney Hartter


Kim zdradziła Eminema z innym mężczyzną - Ericiem Hartter'em. Zdrada miała miejsce gdy Kim i Eminem byli jeszcze ze sobą, dopiero później wzięli rozwód. Ten "mały skok w bok" wykonany przez Kimberly zaowocował, tym że zaszła w cišżę i urodziła córkę o imieniu Whitney. Eminem z Ericiem walczyli o prawo do wychowywania dziecka. Eric mówił że Em jest bardzo zajęty i nie będzie miał czasu spotykać się z Whitney, ale jednak sprawa zakończyła się tym że dziewczynka została zaadaptowana przez Slima.




Konflikty
Eminem Vs. Ja Rule



Może zacznijmy od tego że Ja Rule ma Beef z 50 Centem już od niepamiętnych czasów. Zaczęli się wyżywać na rymy gdy na albumie Jenifer Lopez zamiast featuringu 50 Centa znalazł się featuring Ja Rula, później oczywiście było bardzo dużo dissów w obydwa kierunki, ale nie będę tutaj się zbytnio rozpisywał, powiem tylko że naprawdę godne polecenia są 'reklamy' nagrane przez Centa w których parodiuje Ja Rula do różnych znanych piosenek. Beef Ja Rule vs. Eminem teoretycznie rozpoczął się od przystąpienia 50 Centa do wytwórni Eminema - Shady Records, Ja Rule wtedy powiedział "Jak ktoś że Shady Records pomoże Centowi mnie dissować rozpieprzę całą tą wytwórnię", ale oczywiście Eminem się nie przejął tym faktem zbytnio [a jakże mogło być inaczej ;)] i razem z DMX i Obim Tracem nagrał zajebistą piosenkę "Go To Sleep" w którym rymuje do wszystkich pseudo gangsterów, którzy boją się powiedzieć komuś prosto w oczy co o nim sądzi i zasłania się innymi oraz to że później się wypierają tego że coś mówili. Piosenka jest naprawdę ostra, ale jednak Ja Rule przyjął wyzwanie Eminema i odparł atak utworem pt. "Loose Change", w której atakuje między innymi Hailie Jade oczywiście Eminem nie pozostawił tego bez odzewu i na mix tepie DJ'a Greena Latera "Invension Part 2" pojawiły się 3 piosenki w których Ja Rule naprawdę ostro obrywa. Tymi piosenkami są: "Hail Mary" (razem z 50 Centem i Bustą Ryhmesem do bity z piosenki 2 Paca o tym samym tytule), "Doe Ray Me" (z Obim Tricem i D12) oraz "Keep Talkin" nagrany razem z D12, jest to naprawdę rewelacyjny i mocny materiał. Do tego doszedł jeszcze kawałek "Shit Hits to Fans" wykonywany przez Eminema razem z Dre i Obie Tricem, z płyty "Cheers" tego ostatniego. Można już smiało stwierdzić że Ja Rule, został zmiażdżony.








Eminem Vs. Royace Da 5'9



Royace i Eminem znają się już od bardzo dawna, byli oddanymy przyjaciółmi, lecz coś się pomiędzy nimi popsuło. Wychowywali się w tym samym mieście czyli w Detroit. Stworzyli nawet zespól "Bad Mast Evil", piosenka o tym samym tytule znalazła się na płycie Eminema - "The Slim Shady LP". Em miał też udział w promocji solowego albumy Royaca zatytułowanego "Rock City", nawet zaśpiewał i wystąpił w teledysku do utworu zatytułowanego tak samo jak płyta. Jednak po założeniu przez Eminema Shady Records coś pomiędzy tymi dwoma raperami zaczęło się psuć. A wszystko dlatego bo Eminem nie przyjął do Shady Rec. swojego przyjaciela jakim był jeszcze w tamtych czasach Royaca. Później zarzucał Emowi że poświęca więcej czasu 50 Centowi niż jemu, mniej więcej w tym samym czasie rozpoczął się beef D12 (bez Eminema, bo na początku nie miał zamiaru brać udziału w tym beefie) vs. Royace Da 5'9. Zaczęło się od Proofa który nagrał diss w kierunku da 5'9, odpowiedz Royaca była niemal natychmiastowa nagrał piosenkę Malcom X, która była odpowiedzą na freestyle proofa. Również D12 długo nie czekało na to by znowu zdissowac byłego przyjaciela, i nagrali parę kawałków w którym ostro obrywa Royace. Z tych paru kawałków powstał D12 Mix Tape (który możecie pobrać poniżej - jakoœć 96 kbps), z taką track listą:



01. Smackdown
02. Kuniva Freestyle
03. Derty Promo
04. Been A Hoe
05. Suck My Dick
06. Suck It
07. Talk To Much
08. Area Stores
09. Kick The Door In
10. My Life
11. Swift Freestyle
12. Arebic
13. Robbery
14. Wrong
15. Ostrage Trot
16. Neva Too Famous
17. I Aint Trippen
18. Tonight
+ 3 Bonus Track

Na wszystkie zarzuty kierowane w jego stronę da 5'9 odpowiedział wypuszczając 2 płytowy album zatytułowany "Bulet & Destraoy", który jest historią stosunków Royaca i Ema oraz D12. na pierwszej płycie tego albumu Royace umieścił piosenki w których "budował" przyjaźń z Eminemem, a na drugiej nagrane dissy w kierunku D12 (tym razem oberwało się dość mocno samemu Eminemowi) Tak przedstawia się track lista tego właśnie albumu Royaca:



CD 1: Build
01. 5'9 Intro
02. We're Live
03. Take His Life
04. It's Over
05. I Won't Be (prod. Alchemist)
06. Spit Game (G.T.A. Mix) f. Pretty Ugly
07. Nuttin To Do f. Eminem
08. R.A.W. f. DJ Revolution, Concise, Checkmate
09. Knuckle Up
10. Boom (RJD2 beat mix)
11. What The Beat f. Eminem, Method Man
12. Stretch Armstrong Freestyle
13. I'm The King (prod. Alchemist)
14. Let's Grow
15. Tony Touch Freestyle
16. She's The One f. Eminem (prod. Neptunes)
17. Feels Good f. Tre Little, Pharrell (prod. Neptunes)
18. King of Kings
19. All I Wanna Do

Disk 2: Destroy
01. King of Detroit
02. Malcolm X (D-12 diss)
03. What We Do (D-12 diss)
04. Heartbeat (prod. Kanye West)
05. Trouble
06. Take Me Away
07. Life Goes On (prod. Jay Dee)
08. Renegades f. Eminem
09. Death Day (D-12 diss)
10. Freestyle
11. We Riding (Eminem diss)
12. Running
13. Lights Out
14. You Don't Know Me (prod. Alchemist)
15. Shit On U (Bizarre diss)
16. War

Ten beef można już uwarzać za zakonczony, ponieważ Eminem i Royace wsyztko sobie wyjasnili i zakopali topór wojeny i bardzo dobrze.








Eminem Vs. Benzino



Roy Benzino jest współwłaścicielem magazynu "The Source", wydał już trzy albumy, ale nie odniosły zbyt wielkiego sukcesu. W 2003 roku wydał swój trzeci album i wpadł na pomysł na wypromowanie go, i umieścił na tej płycie kawałek Pull Your Skirt Up" w którym to dissuje Eminema. W nim rymuje między innymi że Eminem nie powinien rapować bo jest biały i zabiera czarnym ich kulture. Na odpowiedz Eminem nie trzeba było długo czekać, ponieważ jakieś 2 tygodnie po wydaniu piosenki przez Roya, Shady nagrał dwa zajebiste dissy na Mix Tape DJ Greena Letarna pt. "Invension". Tymi kawałkami były "The SOuce" (tytuł jest aluzją do nazwy gazety) i "Nail In The Coffin". Cały beef zakończył się na tym że płyta prawie w ogóle się nie sprzedawała, a Benzino prawie wyleciał z pracy, bo do redakcji magazynu "The Source" przychodziły setki listów z żądaniami zwolnienia Roy'a.








Eminem Vs. Nelly



Podczas programu "MTV Tootal Request Live" Nelly powiedział, że skończył się czas, w którym Eminem był nr 1, dlatego że teraz to on jest numerem 1 w hip-hopie. Po tym incydencie Eminem nagrał razem z D-12 kawałek "Detroit Grammy" (aluzja do nazwy pierwszej płyty Nelliego), w którym disują Nellego. Po tej wypowiedz Nellemu dostało się jeszcze między innymi od legendy rapu - Krs One'a czy członka Wu Tangu - Method Men'a. Sam Eminem powiedział o Nellym: "On jest jak małe dziecko. nagrał 2 single które się spodobały publiczności i już uważa się za najlepszego". Najciekawsze z całej historii jest to że Nelly później w żadnym wywiedzie nie powiedział złego słowa o Eminemie, nie mówią już o nagraniu jakiegoś dissa, czyżby 'najlepszy' raper bał się ?








Eminem Vs. Cage



Konflikt rozpoczął się w 1998 roku, po wydaniu przez Eminema krążka "The Slim Shady EP". Cage oskarżał Ema o kopiowanie jego tekstów i jego stylu. Slim oczywiście mówi że to są pierdolone brednie. I w kawałku Role Model wyśmiewał się z Caga rymując "Role Model": "Bought Cage's tape, opened it and dubbed over it." (tzn.: Kupiłem kasetkę Cage'a, otworzyłem i skopiowałem z niej wsyztko). Również w jednym ze swoich freestylów wyśmiewa Caga że pisze jeden rym na dzień, dlatego jego albumy są takie a nie inne, i może je nazwać jednym wielkim gównem zwanym "Cage". Cage, który był zaskoczony tekstami Eminema odpowiedział w kawałkach: "And So Kiddies..", "Tired lyrics from Detroit Michigan" (tzn.: Denne teksty z Detroit w Michigan). A w nowej piosence "Stall" C.A.G.E., która jest parodią hitu Dr Dre Stil D.R.E. Pózniej Eminem w jednym z wywiadów powiedział że Caga poznał dopiero wtedy gdy zaczął mówić że go kopiuje. Oraz mówił żeby każdy zainteresowany posłuchał sobie utworów Caga i jego i niech sam stwierdzi ze sa to zupełnie inne style. Po tej wypowiedzi Slima Cage, umilknoł.








Eminem Vs. Everlast



Członek świetnej grupy Haous of Pain, znanej głównie z hitu "Jump Around". Konflikt ten rozpoczoł się po wydaniu przez Eminema płyty "The SLim Shady LP", w kawałku "Just Dont Give a Fuck" Eminem wysmiewa się z Everlasta, któremu wyraznie sie to nie spodobało. Odpowiedz była szybka i w gościnnym występie u grupy Dilated Peoples w piosence "Ears Drums Pop", odpowiedział rymując "Wyceluję giwerę i zajebie każdego kto zachowuje się jak Shady...". Odpowiedz Eminema przyszła na singlu grupy D12, "Shit On You", bo oprucz tytułowego kawałka znalazł się na nim kawałek "I Remember" w którym podkład gitarowy i śpiew Slima ma wyśmiewać upodobanie muzyczne Everlasta. A rymuje między innymi o zawale serca Everlasta który odbył się koło 1998 roku. Everlast odpowiedział bardzo szybko w "Whitey's Revange" rymując miedzy innymi: "eyyo Slim nie wyśmiewaj się ze mnie, tylko lepiej zainteresuj się kim całuje się twoja żona". Eminem wraz ze swoja ekipą odpowiedzieli kawałkiem "Quitter" z podkładem z wielkiego hitu 2Paca - "Hit'em Up", kompletnie wyśmiewał się z Everlasta. Na tej piosence ten beef się skończył więc możemy dopisać kolejne zwycięstwo na konto Shady'ego.








Eminem Vs. Canibus



Beef Eminem i Canibusa miał swój początek w 1998 roku, zanim jeszcze tak naprawdę rozpoczęła się kariera Eminema. Slim twierdzi że całe nieporozumienie miało swój początek podczas "Tim Westwood's Hip-Hop Show". Wypowiedz Ema z tego programu możecie posłuchać, w której Em opowiada jakoby Canibus wraz z Wyclef'em podeszli do niego i zaczęli go wypytywać o to czy to on napisał tekst dla LL Cool J'a do utworu "The Ripper Strikes Back" który był dissem na Canibusa. Gdy Em zaprzeczał Canibus podobno parę razy uderzył go.

Rok później podczas Warped Tour Canibus przeprosił Ema za swoje zachowanie i zaproponował żeby ten wystąpił w jego piosence "Phuck U" która miała znaleźć się na albumie "2000 B. C.", jednak Shady nie czuł tego klimatu i nie zgodził się na taką współpracę.

Na wydanym w 1999 roku albumie Eminema - "The Slim Shady LP" znalazło się wiele tekstów skierowanych w kierunku Canibusa np. "I'm cancerous, so when I diss you wouldn't wanna answer this If you responded back with a battle rap you wrote for Canibus", ma dwojakie znaczenie. Można interpretować to jak atak na rapera albo jak komplement w jego strone. Em równiez wspomniał o sprawie z Cani'm w piosence "Get You Mad" z albumu Sway & Tech'a -"'This Or That" słowami: "Lesson Three: Get a job at a label; switch demos with Canibus and put yours on the owner's table (here listen!)".

Wkrótce po wydaniu w roku 2000 przez Shady'ego albumu "The Marshall Mathers LP", Canibus zdecydował się nagrac kontynuację piosenki "Stan" (przypomnę że ta piosenka w oryginale była 3 singlem z MMLP). Piosenka Eminema opowiadała o fanie który był tak zapatrzony w swojego idola że popełnił samobujstwo tylko przez to że jego idol nie odpisywał na jego listy. Canibus nagrywając piosenkę "U Didn't Care" czyli kontynuacji Stana, a Canibus w niej wciela się w postać Stana, rymując że uratował się cudem przed śmiercią i pisze kolejny list, mi o tym jak się poznali. "Matta fact, I think he met you/It was the day you came to his video shoot with DJ, Jimmy's nephew/'Clef stepped to him and told him he should step to you/That you was ghost writing for L, but that wasn't true/You was looking at him the same way I'm looking at you/Why can't we be friends Em', I don't want nothing from you" then the most talked about diss of the album came "You see there's a little bit of Stan in all of us/Tell me where you think all of these record sales sparred from/Talking 'bout Britney and Christina Aguilera/N'sync too, have you ever looked in a mirror?/Your hair ain't really blonde, and ya eyes ain't blue/So never diss me, cuz when you diss me your dissin you.."

Gdy Eminem usłyszał tą piosenkę kilka razy zaczepiał Canibusa w swoich piosenkach. Pierwszą z zaczepek była piosenka "Square Dance" czyli piosenka nr. 5 na albumie "The Eminem Show", wyśmiewał w nim Bisa że ten boi się beefu z nim rymując: "Can-I-Bitch don't want no beef with slim no...". Również trochę aluzji do Canibusa było w trackach "When the music stops" oraz "Say what you say" a także intro do piosenki która jest pierwszym singlem z tego albumu a mianowicie "Without Me", uzywając zwrotu "Round the outside", który jest częścią piosenki Bisa o tym samym tytule.

Jednak wszystkie te zaczepki pozostawały bez odpowiedzi. Eminem jednak nie dawał za wygraną i w piosence "My Name" z albumu Xzibita - "Men va Machine" rymuje: "I'd rather have my mothafucking ass whooped by Moby/'fore I let some bitch in a can like Bis cop over me".

Dokładnie 19 listopada 2002 roku Canibus wydał swój 4 solowy album zatytułowany "MicClub: The Curriculum" i dwa tracki z tego albumu były skierowane w stronę Ema. Pierwszy z nich "Dr C PhD" był w całość poświęcony sprawie Eminema. Pod koniec kawałka można usłyszeć następujące rymy Canibusa: "to tell you the truth, I thought your rebuttal was weak/round the outside, blah, blah, etceteras, etceteras/the body of my literature is bigger than South America/nigga look, this is all I gots to say/suck my P-H-D-I-C-K"

Później w paru audycjach radiowych Canibus wychwalał swój styl rymowania i mówił że ma o niebo lepsze teksty niż Eminem. Na niedawno wypuszczonym mix tapie Canibusa - "The Brainstream" równięz wspomniał o beefie z Emem słowami: "But I heard him call my name a couple times, in a couple of his rhymes and I thought about it a couple of times/Is he lookin for a response or is he being a jerk? Or am I just to involved in my work? I thought to myself, "why he put my name in his verse"? When he said I wasnt ill he just made things worse"

Na razie na tym zakończył się ten beef ... ale możemy być pewni że Eminem nie pozostawi tego bez odpowiedzi. Wiec pozostaje nam czekać...








Eminem vs. ICP



To jest chyba najstarszy konflikt Eminema. ICP tak samo jak Slim pochodzą z Detroit. Rozpoczął się 1995 roku (czyli jeszcze przed wydaniem przez Ema Infinite). Eminem rozdawał ulotki dotyczące przyjęcia na którym miał również on występować. Na ulotkach była zamianka ze obok niego mają na przyjęciu wystąpic Insane Clown Posse. ICP rymuje o tym w jednej ze swoich piosenek "Nothing But A Bitch Thing" (przeróbka klasyku Dr Dre i Snoop Dogga) remember yo ass at Andrews hall handing out yo flyers, come one come all come to my show< ". "I looked at it WHAT right there, Insane Clown Posse might show up. What the fuck kind of rapper could be that lame, only way you draw people is to use our name, I could have just fucked you up right there, but I let it pass, I felt bad for ya bitch ass." (tzn.: Pamiętam twoją dupę na St.Andrews hall, jak wręczałeś swoje ulotki, "przyjdźcie, przyjdźcie na mój show". Popatrzyłem na to, co tam miałeś i co? Insane Clowns mogą wystąpić? Co to kurwa za raper z tego Lamera, jedyny sposób na pozyskanie uwagi, jaką masz to twoje imię, mogłem ci już wtedy dopierdolić, ale puściłem to płazem, bo było mi szkoda twojej dupy). Gdy jeden z członków grupy zobaczył ema roznoszącego ulotki powiedział do niego "Spierdalaj z tym jebany gównem" i w ten sposób rozpoczoł się pierwszy w karierze Eminema beef. Grupa nagrała kawałek na Eminema pt. "Slim Anus" w którym bardzo ostro dissują Eminema odpowiedz znalazła się na albumie "The Marshall Mathers LP" w kawałkach "Ken Kanif Skit" oraz "Marshall Matehrs". Później podczas trasy koncertowej Eminem wyśmiewał się z tej grupy.








Eminem vs. Jermaine Dupri



JD wypowiedział się źle na temat Dr Dre mówiąc miedzy innymi że ten już jest za stary na rymowanie, wydaje same beznadziejne piosenki i w ogóle nie jest już taki dobry jak był kiedyś. Dre odpowiedział dość szybko bo w kawałku "Say What You Say" razem z Emineme ostro pojechali JD, mówiąc np. że oni nie muszą szmacić się nagrywając kawałki z jakimiś pierdolonymi małolatami. JD w wywiedzie dla gazety XXL powiedział że piosenka Eminema i Dre - "Say What You Say" jest niedojrzała i płytka. Ta wypowiedz Dupriego podziałała jak płachta na byka i Eminem wraz z Xzibitem nagrali freestyle który znalazł się na mix tepie DJ Kay Slay i po prostu zrównali z ziemią JD który do tej pory już nie powiedział złego słowa ani o Dre ani o Eminemie.








Eminem vs. Moby



Konflikt Eminema z Mobym zaczął się od piosenki "Without Me", w której Eminem wyzywa Moby'ego od łysych pedałów i mówi, że Moby jest za stary na robienie muzyki. Moby nie przejął się zbytnio tymi bluzgami i powiedział nawet, że się cieszy, że Eminem go obraża i że nie bierze tego na serio. Po kolejnym zjechaniu Moby'ego przez Eminema, Moby się zdenerwował i nazwał Slima gejem, który wyśmiewa w swoich piosenkach innych gejów, ponieważ chce ukryć swoją prawdziwą orientację seksualną. Następnym krokiem w tym konflikcie było MTV VMA 2002. Po krótkiej rozmowie, jaką z Moby'm przeprowadził Triumph the Insult Comic Dog - czyli pies-pacynka, Eminem, który był następny do wywiadu, odepchnął Comic Doga z wyraźną agresją. Przed kamerami raper powiedział, że nie ma zamiaru grać z lalkami, i że zaraz walnie Moby'emu. Moby kilkokrotnie powtarzał, że nie chowa żadnej urazy do Ema i jest dumny z tego, że tak znany raper zainteresował się nim - tak mało znaczącą osobą. Jednak po tym jak Moby został pobity (podobno przez fana Eminema), koleś popadł w niejaką paranoję.



WYPOWIEDZI INNYCH O EMINEMIE
David Itzkoffa
Dla ludzi którzy się dziwią dlaczego Eminem pisze takie brutalne tekst, ten film jest idealny aby się tego dowiedzieć, w filmie są mocno zaznaczone powody dla których Eminem śpiewa takie a nie inne teksty.


Mariah Carey
On tylko wygląda na takiego twardziela, gdy go się bliżej pozna to naprawdę jest miękki.


Benzino
Pokażę tej dziwce co to znaczy być Shady'm (po polsku "ciemnym"). Nie obchodzi mnie ile sprzedajesz płyt. Nie możesz chodzić po terenie bez swoich "facetów w czerni". Twoja matka to suka, zasługujesz na lanie. To nie jest sprawa białych czy czarnych, to już przeszłość. Po prostu jest kilku białych gości w Bostonie, którzy skopią ci dupę.


Moby
Mam nadzieje że Eminem teraz zajmie się swoimi sprawami, a mnie zostawi w spokoju.


Xzibit
Ten film jest naprawdę wspaniały, a gra aktorska Eminema na najwyższym poziomie, na pewno zgarnie mnóstwo nagród i niewykluczone ze również tą najważniejszą - Oscara.


Deloris Tucker
Słownictwo jakie jest używane w piosenkach rapowych, nie powinno w ogóle istnieć.

Zadie Smith
Eminem jest bardzo 'słodki', bardzo nieśmiały i uroczy.


Justin Timberlake
Eminem, jestem jego wielkim fanem. Byłem tak podekscytowany na tegorocznym rozdaniu. Musiałem go poznać. Już prawie poprosiłem go o autograf. Żartuję, po prostu uścisnęliśmy sobie ręce. Myślę, że jest jednym z najbardziej utalentowanych hip-hopowych artystów i jeszcze się nie wypalił. Podziwiam go za mówienie tego, co myśli.


Craig David
Eminem ma statut wielkiej gwiazdy, wykonuje świetnie swoją muzykę. Śpiewa prawdę o życiu i ludzie mu wierzą. Eminem się buntuje przeciw światu i ludziom się to podoba.


Susan Sarandon
Są piosenki, których ze względu na tekst nie powinny słuchać dzieci. Myślę, że Eminem jest niezwykle utalentowany, ale jednocześnie ma problemy z panowaniem nad własnym gniewem i jest homofobem. Moim zdaniem, należy się cieszyć, że zamiast mordować ludzi zajął się pisaniem piosenek.


Rakim
Jak wejdę do studia z Eminemem na pewno wyjdzie z tego niesamowite gówno, on jest świetny.


Beastie Boys:
On jest naprawde zajebiscie utalentowanym raperem. Ale ludzie nie umieją sie wyznac na jego talencie poniewarz wszytkie jego słowa biorą na serio, a jak by wzieli za zabawe wszytko by było OK. On jest podobny do naszego zespołu poniewarz mielismy te same problemy co on, gdy zartowalismy sobie z jakiegos tematu to ludzie brali to za powarzne słowa i nam sie za to dostawało, taka sama rzecz tyczy sie Eminema.


Carson Daly :
"To najbardziej szczery, niczego nie udający facet, z jakim miałem kiedykolwiek okazję przeprowadzić wywiad. Setki razy wyjaśniał ludziom jaki naprawdę jest, ale i tak rozumie go zaledwie garstka prawdziwych fanów".


Nick Lachey:
"Wydaje mi się ironią losu, że Eminem staje się wszystkim tym, co odrzuca - zjawiskiem kultury pop. Jeśli jego piosenka jest na 1. miejscu listy przebojów (a nie ukrywam że zdarzało się to naprawdę wiele razy), to wśród głosujących są nie tylko fani rapu. Wśród tych ludzi jest wielu fanów muzyki pop".


Dr.Dre:
"Muzyka Ema nigdy nie wydawał mi się obsceniczna według mnie jest ona zabawna. To muzyka komediowa, ale mam wrażenie że pewien typ ludzi może ją uważać za obraźliwą. Mi jednak jest ona bardzo bliska".


Jimmy Lovine:
"Od czasu do czasu pojawia się ktoś mający dar rozładowania napięć wśród młodzieży i ten facet wyraźnie posiada tą umiejętność. Potrafi wspaniale opowiadać i jeśli będzie ćwiczył tę sztukę, zdoła napisać nawet scenariusz filmowy. Ten gość ma rozum i wyobraźnie".


Betty Kresin, Babcia Ema:
"Ten chłopak nie miał łatwego życia. Podziwiam go za to, że przetrwał to wszystko i ma się dobrze".


Chris Kirkpatrick, N' Sync:
"To aresztowanie było mu sądzone. On kopie dla siebie grób i już prawie nie ma przyjaciół".


Elton John:
"Album Marshalla Mathersa jest zabawny, inteligentny, przepełniony poezją i ciekawy muzycznie. Jako artystę niejednokrotnie pytano mnie. A co z treścią piosenek Ema? Myślę, że ta płyta jest o wiele dowcipniejsza, niż się ludziom wydaje - trafia w moje brytyjskie poczucie humoru (...). Nie sądzę, by pod wpływem tego albumu ludzie zaczęli wychodzić na ulice i zaczęli robić sobie krzywdę".


Madonna :
"Od kiedy to używanie nieprzyzwoitego języka prowadzi do utraty popularności? Podoba mi się fakt, że Eminem jest szczery i niepoprawny politycznie. Przynajmniej ma swoje zdanie. Wkłada kij w mrowisko. Prowokuje do dyskusji, sprawia że w ludziach burzy się krew".


Emma Bunton:
On zdaje sie być wrogo nastawiony do mnie, jestem ciekawa co takiego mu zrobiłam. Moze to jest cześć z tego show wokól niego. Kto wie?


Moby:
Eminem jest bardzo zdolny ale jest wrogiem nr. 1 homoseksualistów i rasistą, oraz jest wrogiem kobiet. Ja nie wiem jak można wyrazac w jaki kolwiek sposób poparcie dla tego artysty.


Christina Aguilera:
Nie wiem co ja takiego powiedizalm,zrobiłam ze stałam sie celem ataków Emienma. Mam nadzieje ze w koncu przestanie mnie atakowac bezpodstawnie w swoich piosenkach.


Dido:
Eminem z pozoru jest typem bardzo niedostepnego i bardzo agresywnego człowieka. ale ja go poznałam blizej i wiem ze to sa tylko pozory, Em jest naprawde swietnym kolegą.


Ritchie - Five:
Eminem jest typem człowieka uległego i łatwo nim manipulowac. Przykładem jest telewizja bo własnie ona decyduje czy Eminem jest zły czy nie.


Jonathan Wilkes:
Osobisci Lubie Eminema ale nie chiał bym zeby moja 8 letnia córka słuchała tego artysty poniewarz to nie jest dla niej odpowiednia muzyka.


Geri:
Ja uwarzam ze Eminem jest bardzo utalentowanym artystą i podziwiam go za wyrazanie swojego zdania. Ja wcale nie uwarzam go za chłodnego człowieka. Moim zdaniem jego Image nie jest stuczny, on jest po prostu cały czas sobą i za to go podziwiam.


Joe:
Osobiscie nie moge powiedziec dużo o Emiemie. Ale słuchając hego muzykę stwierdzam ze jest w nim bardzo wielki talent.


Anastacia:
Podoba mi sie jego szczerosc, jego humor. Nie można wierzyc w wsyztko co on mówi poniewarz jeo teksty opierają sie na humorze.


Shagy:
On jest wielkim artystą, wielki facet. Jak ludzie podejda na luzie do jego piosenek, napewno docenią tego chłopaka.


Marilyn Manson:
Jego albumy napewno pomogą w osiagnieciu pełnej wolnosci słowa. Tak w ogóle to on jest tak samo pierdolnięty jak ja i daltego go lubie.


Brytney Spears:
Nie będe komentowała tej osoby.

Rachel - S Club:
Ja myslę ze Eminem nie ejst taki zły jak sie prezntuje na ekranach TV. On po prostu udaje złego cłopaka zeby sprzedac swoje płyty.


Andre - Outkast:
Tematyka testów Eminema jest taka a nie inna poniewarz Slim wychował sie w takim a nie innym towarzystwie. I kazdy który mysli ze Eminem spiewa o pierdołach nie zwiazanych z nim sie myli.


Claire - Steps:
Nie podoba mi sie twórczosc Eminema, ale to nie znaczy że nie lubie jego jako osobę. Tak samo przeciesz ludzie któryz go nie lubią i komentują jego kawałki z kad wiedza jakie one sa ? przeciesz jak sie kogos nie lubi to równiesz sie go nie słucha.


Chuck D - Public Enemy:
Nie lubie jego muzyki poniewarz nie lubie rapu w wykonaniu "Białego Chłopca". Dla mnie jest to po porstu parodia rapu.


Mark- A1:
Ja uwarzam że jest OK.Ale to nie jest mój styl muzyki. Mam tylko nadzieje że dzieci które słuchją go wiedzą ze jego teksty nie sa rzeczywistoscią.


Lil Bow Wow:
Ja myslę z Eminem wyraza w sowich tekstach sowje prawdziwe uczucia. Nie mysle zeby w jego teksty były kłamstwem.


Fred Durst:
Tekstów Eminema nie nalezy brac za bardzo do sibie. Poniewasz w swoich tekstach spełnia swoje dzieczece mazenie kóre nie moga sie wydarzyc w rzeczywistoosci. Wiec atak na mnie i na moją grupe traktuję jako zabawę.


Samantha Mumba:
On jest naprawde bardzo utalentowanym raperem, chiala bym z nim wspólpracowac. Wydaje mi sie ze nadajemy na tej samej fali.


Siobhan - Sugababe:
Ludzie nie ponini traktowac tekstów Emienam dosłownie. To jest idealna muzyka na koniec dna, zeby sie zrelaksowac.


Nick - BSB:
On pisze naprawdę teksty które nakłaniają do myslenia. I tylko dla tego go szanuję.


Robbie WILLIAMS:
Mam powazanie do Eminema, i lubie jego muzykę.


Rakim:
"Jak Wejdę do studia z Emineme napewno wyjdzie z tego zajebisty materiał?"


Suge Knight:
Jak jakis białas może disowac Jermaine'a Dupri ?? Nie jestem żadnym jebanym rasistą, ale on do nas nie pasuje, a obraża moich ludzi. Ten kutas zjechał Puffa, Jermaine'a Dupri, Willa Smitha, i robi to z czarnuchem, który nie spłacił jeszcze wszystkich swoich długów. Chłopczyku, mimo iż bardzo byś chciał, nie jesteś czarny! Posłuchajcie go, brzmi jak pierdolony Elvis. To pierwszy białasek, od czasu elvisa ktory zbija wiecej kasy niz czarni."




EMINEM O POLAKACH
W Internacie pojawiły się o rzekome wypowiedzi Eminema na Temat Polaków i Żydów, która miała by brzmieć "Nie śpiewam dla Polaków i Żydów, gdybym wiedział że będą oni kiedykolwiek słuchać i kupować moje płyty nie nagrywał bym ich". Również słyszałem wersję tej plotki że podczas mówienia tego palił Polską flagę. Ten dział powstał po to żeby ludzie którzy uwierzyli w te pierdoły, poznali prawdę.

EMINEM NIGDY NIE POWIEDZIAŁ POWYŻSZYCH ZDAŃ.

Pewnie chcecie dowody, więc oto one:


1. Eminem szanuje swoich fanów, i na pewno by nie mówił takich rzeczy bo:

a) stracił by parę tys. dolarów które na pewno zarabia na Polskim rynku.


b) mógłby strącić w oczach innych jego fanach, którzy by pomyśleli że jak nie szanuje tych ludzi z Polski to ich pewnie też nie.


2. Jak każdy zapewne wie, Eminem zawsze wyraża swoje uczucia w swoich nagraniach, wiec jak by miał coś do narodu polskiego to na pewno by poświęcił "kawałek" tekstu jakiejś piosenki by "powiadomić" o tym świat, ale jednak w żadnym kawałku Eminema nie usłyszymy o tym.


3. Każdy kto rzekomo słyszał o tej wypowiedzi Eminema, mówi że słyszał ją od znajomych a sam nie widział/słyszał/czytał wywiadu w którym to powiedział. NIKT nie ma żadnego dowodu, na to że te słowa padły z ust rapera.




Mam nadzieje że dzięki temu działowi ta plotka straci na swojej mocy.


btw. od KsY:

A dlaczego takie stwierdzenie jest dla niektórych wygodne?? Ano dlatego iż jest to doskonała sprawa dla przeciwników ema ... i generalnie jeśli ktoś dalej rozpuszcza tą plotkę, to albo jest ograniczony ... albo jest mu to na rękę.


wszystko o Clubbasse 2006-01-27

Historia

Wszystko zaczęło się od pewnego klubu na Śląsku. Poznałem tam kolesia który mówił, że jego kumpel także tworzy muzykę, więc może byśmy mogli podskoczyć do niego? No jasne odpowiedziałem (Archi) Następnego dnia już znałem Mariusza i stwierdziliśmy że co dwie głowy to nie jedna i postanowiliśmy coś stworzyć razem.

O Clubbasse
Clubbasse powstało na początku roku 2002, a dokładnie 02.01.2002. Zawsze jest nas dwóch za konsolą lub na scenie, DJ ARCHI (Artur)-Pochodzę z Tarnowskich Gór, DJ QUASAR-Pochodzę z Zabrza. Jak widać stosunkowo krótko jesteśmy na polskim rynku muzycznym ale sporo namieszaliśmy na polskiej scenie klubowej. Mimo ciężkich starań nie udało się nam promować naszych utworów jesteśmy radiu Planeta FM, lecz nie poddaliśmy się dalej robiliśmy to, co do nas należało jesteśmy jak widać opłacało się. Bez żadnej promocji w radiu udało się nam osiągnąć taki poziom przez rok to naprawdę nie lada wyczyn i można mówić o wielkim sukcesie. Zaufało nam wielu DJów którym nasza muzyka przypadła do gustu, a co za tym idzie, grana była w klubach. Ludzie przychodzący do klubu nie wiedzieli nawet ze Clubbasse to Polska grupa, zresztą wiele osób jeszcze nie wie. Nie jesteśmy znani tylko w Polsce, ale także nasze utwory docierają do całej Europy i nie tylko. Ze statystyk strony www.clubbasse.com widać także, że zainteresowanie naszymi utworami sięga do Ameryki Północnej (do dnia dzisiejszego to 25,2% oglądalności strony). Chcieliśmy podziękować wszystkim klubom i DJom, którzy promują nasze utwory w klubach, jesteśmy bardzo wdzięczni ludziom, którzy uwierzyli, że Polacy nie gęsi i także potrafią ruszyć klubowy polski rynek muzyczny. Dziękujemy w szczególności klubom PROTEKTOR bez wyjątków, które jako pierwsze w nas uwierzyły i dzięki nim staliśmy bardziej popularni. Dziękujemy.


Wiersze Adama Mickiewicza 2006-01-26

Zima miejska

Przeszły dżdże wiosny, zbiegło skwarne lato
I przykre miastu jesienne potopy,
Już bruk ziębiącą obleczony szatą,
Od stalnej Fryzów nie krzesany stopy.

Więzieni słotą w domowej katuszy,
Dziś na swobodne gdy wyjrzem powietrze,
Londyński pojazd tarkotem nie głuszy
Ani nas kręgi zbrojnymi rozetrze.

Witaj! narodom miejskim pora błoga,
Już i Niemeńców, i sąsiednich Lechów
Tu szuka ciżba, tysiącami mnoga,
Zbiegłych Dryjadom i Faunom uśmiechów.

Tu wszystko czerstwi, weseli, zachwyca,
Czy ciągnę tchnienie, co się zimnem czyści,
Czy na niebieskie zmysł podniosę lica,
Czyli się śnieżnej przypatruję kiści;

Jedna z nich pływa w niepewnym żywiole,
Druga ciężarem sporsza już osiadła;
Tą wiatr poleciał stwardniałe kryć role
Albo pobielić Wiliji źwierciadła.

Lecz kogo sioło dzisiejsze uwięzi.
Zmuszony widzieć łyse gór wiszary,
Grunt dziki, knieję nagimi gałęzi
Niesilną zimne podźwignąć ciężary -

Taki, gdy smutna ciągnie się minuta,
Wreszcie zmieniony kraj porzuca z żalem
I dając chętnie Cererę za Pluta,
Pędzi wóz ku nam ciężarny metalem.

Tu go przyjmują gościnne podwoje,
Rzeźbą i farbą odziany przybytek,
Tutaj rolnicze przepomina znoje
W pieszczonym gronie czarownych Charytek.

Na wsi, zaledwie czarna noc rozrzednie,
Każe wraz Ceres wczesny witać ranek,
Tu, chociaż słońce zajmie nieba średnie,
Śpię atłasowym pod cieniem firanek.

Lekkie nareszcie oblókłszy nankiny,
Modnej młodzieży przywoływam koło;
Strojem poranne zbywamy godziny
Albo rozmową bawim się wesołą.

Ten, w śniący kryształ włożywszy oblicze,
Wschodnim balsamem złoty kędzior pieści,
Drugi stambulskie oddycha gorycze
Lub pije z chińskich ziół ciągnione treści.

A kiedy chwila dwunasta nadbieży,
Wraz do śliskiego wstępuję powozu,
Sobol lub rosmak moje barki jeży
I suto zdobiąc nie dopuszcza mrozu.

Na sali, orszak przywitam wybrany,
Wszyscy siadają za biesiadnym stołem,
W kolej szlą pełne smaków porcelany
I sztucznym morzą apetyt żywiołem.

Pijemy węgrzyn, mocny setnym latem,
Wrą po kryształach koniaki i pącze,
Płci piękna gasi pragnienie muszkatem,
Co dając rzeźwość, myśli nie zaplącze.

A gdy się trunkiem zaiskrzą źrenice,
Dowcipne, czułe wszystkim płyną słowa,
Niejeden uwdzięk zarumieni lice,
Niejedna wzrokiem zapala się głowa.

Nareszcie słońce zniżone zagasło,
Rozsiewa mroki dobroczynna zima,
Boginie dają do rozjazdu hasło,
Zagrzmiały schody i już gości nié ma.

Którzy są z szczęściem poufali ślepem,
Pod twój znak idą, królu Faraonie.
Lub zręczni lekkim wykręcać oszczepem,
Pędzą po suknach wytoczone słonie.

A gdy noc ciemne rozepnie zasłony
I szklannym światłem błysną kamienice,
Młodzież, dzień kończąc wesoło spędzony,
Tysiączną sanią szlifuje ulice.

Adam Mickiewicz





Oda do młodości

Bez serc, bez ducha, to szkieletów ludy;
Młodości! dodaj mi skrzydła!
Niech nad martwym wzlecę światem
W rajską dziedzinę ułudy:
Kędy zapał tworzy cudy,
Nowości potrząsa kwiatem
I obleka w nadziei złote malowidła.

Niechaj, kogo wiek zamroczy,
Chyląc ku ziemi poradlone czoło,
Takie widzi świata koło,
Jakie tępymi zakreśla oczy.
Młodości! ty nad poziomy
Wylatuj, a okiem słońca
Ludzkości całe ogromy
Przeniknij z końca do końca.

Patrz na dół - kędy wieczna mgła zaciemia
Obszar gnuśności zalany odmętem;
To ziemia!
Patrz. jak nad jej wody trupie
Wzbił się jakiś płaz w skorupie.
Sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem;
Goniąc za żywiołkami drobniejszego płazu,
To się wzbija, to w głąb wali;
Nie lgnie do niego fala, ani on do fali;
A wtem jak bańka prysnął o szmat głazu.
Nikt nie znał jego życia, nie zna jego zguby:
To samoluby!

Młodości! tobie nektar żywota
Natenczas słodki, gdy z innymi dzielę:
Serca niebieskie poi wesele,
Kiedy je razem nić powiąże złota.
Razem, młodzi przyjaciele!...
W szczęściu wszystkiego są wszystkich cele;
Jednością silni, rozumni szałem,
Razem, młodzi przyjaciele!...
I ten szczęśliwy, kto padł wśród zawodu,
Jeżeli poległym ciałem
Dał innym szczebel do sławy grodu.
Razem, młodzi przyjaciele!...
Choć droga stroma i śliska,
Gwałt i słabość bronią wchodu:
Gwałt niech się gwałtem odciska,
A ze słabością łamać uczmy się za młodu!

Dzieckiem w kolebce kto łeb urwał Hydrze,
Ten młody zdusi Centaury,
Piekłu ofiarę wydrze,
Do nieba pójdzie po laury.
Tam sięgaj, gdzie wzrok nie sięga;
Łam, czego rozum nie złamie:
Młodości! orla twych lotów potęga,
Jako piorun twoje ramię.

Hej! ramię do ramienia! spólnymi łańcuchy
Opaszmy ziemskie kolisko!
Zestrzelmy myśli w jedno ognisko
I w jedno ognisko duchy!...
Dalej, bryło, z posad świata!
Nowymi cię pchniemy tory,
Aż opleśniałej zbywszy się kory,
Zielone przypomnisz lata.

A jako w krajach zamętu i nocy,
Skłóconych żywiołów waśnią,
Jednym "stań się" z bożej mocy
Świat rzeczy stanął na zrębie;
Szumią wichry, cieką głębie,
A gwiazdy błękit rozjaśnią -

W krajach ludzkości jeszcze noc głucha:
Żywioły chęci jeszcze są w wojnie;
Oto miłość ogniem zionie,
Wyjdzie z zamętu świat ducha:
Młodość go pocznie na swoim łonie,
A przyjaźń w wieczne skojarzy spojnie.

Pryskają nieczułe lody
I przesądy światło ćmiące;
Witaj, jutrzenko swobody,
Zbawienia za tobą słońce!







Pieśń Filaretów

Hej, użyjmy żywota!
Wszak żyjem tylko raz;
Niechaj ta czara złota
Nie próżno wabi nas.

Hejże do niej wesoło!
Niechaj obiega w koło,
Chwytaj i do dna chyl
Zwiastunkę słodkich chwil!

Po co tu obce mowy,
Polski pijemy miód;
Lepszy śpiew narodowy
I lepszy bratni ród.

W ksiąg greckich, rzymskich steki
Wlazłeś, nie żebyś gnił;
Byś bawił się jak Greki,
A jak Rzymianin bił.

Ot tam siedzą prawnicy,
I dla nich puchar staw,
Dzisiaj trzeba prawicy,
A jutro trzeba praw.

Wymowa wznieść nie zdoła
Dziś na wolności szczyt;
Gdzie przyjaźń, miłość woła,
Tam, bracia, cyt! tam cyt!

Kto metal kwasi, pali,
Skwasi metal i czas;
My ze złotych metali
Bacha ciągnijmy kwas.

Ten się śród mędrców liczy,
Zna chemiją, ma gust,
Kto pierwiastek słodyczy
Z lubych wyciągnął ust.

Mierzący świata drogi,
Gwiazdy i nieba strop,
Archimed był ubogi,
Nie miał gdzie oprzeć stop.

Dziś gdy chce ruszać światy
Jego Newtońska Mość,
Niechaj policzy braty
I niechaj powie: dość.

Cyrkla, wagi i miary
Do martwych użyj brył;
Mierz siłę na zamiary,
Nie zamiar podług sił.

Bo gdzie się serca palą,
Cyrklem uniesień duch,
Dobro powszechne skalą,
Jedność większa od dwóch.

Hej, użyjmy żywota!
Wszak żyjem tylko raz;
Tu stoi czara złota,
A wnet przeminie czas.

Krew stygnie, włos się bieli,
W wieczności wpadniem toń;
To oko zamknie Feli,
To Filarecka dłoń.




Pierwiosnek

Z niebieskich najrańszą piosnek
Ledwie zadzwonił skowronek,
Najrańszy kwiatek pierwiosnek
Błysnął ze złotych obsłonek.

Ja
Za wcześnie, kwiatku, za wcześnie,
Jeszcze północ mrozem dmucha,
Z gór białe nie zeszły pleśnie,
Dąbrowa jeszcze nie sucha.

Przymruż złociste światełka,
Ukryj się pod matki rąbek,
Nim cię zgubi śronu ząbek
Lub chłodnej rosy perełka.

Kwiatek
Dni nasze jak dni motylka,
Życiem wschód, śmiercią południe;
Lepsza w kwietniu jedna chwilka
Niż w jesieni całe grudnie.

Czy dla bogów szukasz datku,
Czy dla druha lub kochanki,
Upleć wianek z mego kwiatku,
Wianek to będzie nad wianki.

Ja
W podlej trawce, w dzikim lasku
Urosleś, o kwiatku luby!
Mało wzrostu, mało blasku,
Cóż ci daje tyle chluby?

Ni to kolory jutrzenki,
Ni zawoje tulipana,
Ni lilijowe sukienki,
Ni róży pierś malowana.

Uplatam ciebie do wianka;
Lecz skądże ufności tyle!
Przyjaciele i kochanka
Czy cię powitają mile?

Kwiatek
Powitają przyjaciele
Mnie, wiosny młodej aniołka;
Przyjaźń ma blasku niewiele
I cień lubi jak me ziołka.

Czym kochanki godzien rączek,
Powiedz, niebieska Marylko!
Za pierwszy młodości pączek
Zyskam pierwszą... ach! łzę tylko







Romantyczność

Methinks, I see... Where?
- In my mind's eyes.
Shakespeare
Zdaje mi się, że widzę... gdzie?
Przed oczyma duszy mojej.

Słuchaj, dzieweczko!
- Ona nie słucha -
To dzień biały! to miasteczko!
Przy tobie nie ma żywego ducha.
Co tam wkoło siebie chwytasz?
Kogo wołasz, z kim się witasz?
- Ona nie słucha. -

To jak martwa opoka
Nie zwróci w stronę oka,
To strzela wkoło oczyma,
To się łzami zaleje;
Coś niby chwyta, coś niby trzyma;
Rozpłacze się i zaśmieje.

"Tyżeś to w nocy? to ty, Jasieńku!
Ach! i po śmierci kocha!
Tutaj, tutaj, pomaleńku,
Czasem usłyszy macocha!

Niech sobie słyszy, już nie ma ciebie!
Już po twoim pogrzebie!
Ty już umarłeś? Ach! ja się boję!
Czego się boję mego Jasieńka?
Ach, to on! lica twoje, oczki twoje!
Twoja biała sukienka!

I sam ty biały jak chusta,
Zimny, jakie zimne dłonie!
Tutaj połóż, tu na łonie,
Przyciśnij mnie, do ust usta!

Ach, jak tam zimno musi być w grobie!
Umarłeś! tak, dwa lata!
Weź mię, ja umrę przy tobie,
Nie lubię świata.

Źle mnie w złych ludzi tłumie,
Płaczę, a oni szydzą;
Mówię, nikt nie rozumie;
Widzę, oni nie widzą!

Śród dnia przyjdź kiedy... To może we śnie?
Nie, nie... trzymam ciebie w ręku.
Gdzie znikasz, gdzie, mój Jasieńku!
Jeszcze wcześnie, jeszcze wcześnie!

Mój Boże! kur się odzywa,
Zorza błyska w okienku.
Gdzie znikłeś? ach! stój, Jasieńku!
Ja nieszczęśliwa".

Tak się dziewczyna z kochankiem pieści,
Bieży za nim, krzyczy, pada;
Na ten upadek, na głos boleści
Skupia się ludzi gromada.

"Mówcie pacierze! - krzyczy prostota -
Tu jego dusza być musi.
Jasio być musi przy swej Karusi,
On ją kochał za żywota!"

I ja to słyszę, i ja tak wierzę,
Płaczę i mówię pacierze.
"Słuchaj, dzieweczko!" - krzyknie śród zgiełku
Starzec, i na lud zawoła:
"Ufajcie memu oku i szkiełku,
Nic tu nie widzę dokoła.

Duchy karczemnej tworem gawiedzi,
W głupstwa wywarzone kuźni.
Dziewczyna duby smalone bredzi,
A gmin rozumowi bluźni".

"Dziewczyna czuje, - odpowiadam skromnie -
A gawiedź wierzy głęboko;
Czucie i wiara silniej mówi do mnie
Niż mędrca szkiełko i oko.

Martwe znasz prawdy, nieznane dla ludu,
Widzisz świat w proszku, w każdej gwiazd iskierce.
Nie znasz prawd żywych, nie obaczysz cudu!
Miej serce i patrzaj w serce!"






Świtezianka

Jakiż to chłopiec piękny i młody?
Jaka to obok dziewica?
Brzegami sinej Świtezi wody
Idą przy świetle księżyca.

Ona mu z kosza daje maliny,
A on jej kwiatki do wianka;
Pewnie kochankiem jest tej dziewczyny,
Pewnie to jego kochanka.

Każdą noc prawie, o jednej porze,
Pod tym się widzą modrzewiem.
Młody jest strzelcem w tutejszym borze,
Kto jest dziewczyna? - ja nie wiem.

Skąd przyszła? - darmo śledzić kto pragnie,
Gdzie uszła? - nikt jej nie zbada.
Jak mokry jaskier wschodzi na bagnie,
Jak ognik nocny przepada.

"Powiedz mi, piękna, luba dziewczyno,
Na co nam te tajemnice,
Jaką przybiegłaś do mnie drożyną?
Gdzie dom twój, gdzie są rodzice?

Minęło lato, zżółkniały liścia
I dżdżysta nadchodzi pora,
Zawsze mam czekać twojego przyścia
Na dzikich brzegach jeziora?

Zawszeż po kniejach jak sarna płocha,
Jak upiór błądzisz w noc ciemną?
Zostań się lepiej z tym, kto cię kocha,
Zostań się, o luba! ze mną.

Chateczka moja stąd niedaleka
Pośrodku gęstej leszczyny;
Jest tam dostatkiem owoców, mleka,
Jest tam dostatkiem źwierzyny".

"Stój, stój - odpowie - hardy młokosie,
Pomnę, co ojciec rzekł stary:
Słowicze wdzięki w mężczyzny głosie,
A w sercu lisie zamiary.

Więcej się waszej obłudy boję,
Niż w zmienne ufam zapały,
Może bym prośby przyjęła twoje;
Ale czy będziesz mnie stały?"

Chłopiec przyklęknął, chwycił w dłoń piasku,
Piekielne wzywał potęgi,
Klął się przy świętym księżyca blasku,
Lecz czy dochowa przysięgi?

"Dochowaj, strzelcze, to moja rada:
Bo kto przysięgę naruszy,
Ach, biada jemu, za życia biada!
I biada jego złej duszy!"

To mówiąc dziewka więcej nie czeka,
Wieniec włożyla na skronie
I pożegnawszy strzelca z daleka,
Na zwykłe uchodzi błonie.

Próżno się za nią strzelec pomyka,
Rączym wybiegom nie sprostał,
Znikła jak lekki powiew wietrzyka,
A on sam jeden pozostał.

Sam został, dziką powraca drogą,
Ziemia uchyla się grząska,
Cisza wokoło, tylko pod nogą
Zwiędła szeleszcze gałązka.

Idzie nad wodą, błędny krok niesie,
Błędnymi strzela oczyma;
Wtem wiatr zaszumiał po gęstym lesie,
Woda się burzy i wzdyma.

Burzy się, wzdyma, pękają tonie,
O niesłychane zjawiska!
Ponad srebrzyste Świtezi błonie
Dziewicza piękność wytryska.

Jej twarz jak róży bladej zawoje,
Skropione jutrzenki łezką;
Jako mgła lekka, tak lekkie stroje
Obwiały postać niebieską.

"Chłopcze mój piękny, chłopcze mój młody -
Zanuci czule dziewica -
Po co wokoło Świteziu wody
Błądzisz przy świetle księżyca?

Po co żałujesz dzikiej wietrznicy,
Która cię zwabia w te knieje:
Zawraca głowę, rzuca w tęsknicy
I może jeszcze się śmieje?

Daj się namówić czułym wyrazem,
Porzuć wzdychania i żale,
Do mnie tu, do mnie, tu będziem razem
Po wodnym pląsać krysztale.

Czy zechcesz niby jaskółka chybka
Oblicze tylko wód muskać,
Czy zdrów jak rybka, wesół jak rybka,
Cały dzień ze mną się pluskać.

A na noc w łożu srebrnej topieli
Pod namiotami źwierciadeł,
Na miękkiej wodnych lilijek bieli.
Śród boskich usnąć widziadeł".

Wtem z zasłon błysną piersi łabędzie,
Strzelec w ziemię patrzy skromnie,
Dziewica w lekkim zbliża się pędzie
I "Do mnie, woła, pójdź do mnie".

I na wiatr lotne rzuciwszy stopy,
Jak tęcza śmiga w krąg wielki,
To znowu siekąc wodne zatopy,
Srebrnymi pryska kropelki.

Podbiega strzelec i staje w biegu,
I chciałby skoczyć, i nie chce;
Wtem modra fala, prysnąwszy z brzegu,
Z lekka mu w stopy załechce.

I tak go łechce, i tak go znęca,
Tak się w nim serce rozpływa,
Jak gdy tajemnie rękę młodzieńca
Ściśnie kochanka wstydliwa.

Zapomniał strzelec o swej dziewczynie,
Przysięgą pogardził świętą,
Na zgubę oślep bieży w głębinie,
Nową zwabiony ponętą.

Bieży i patrzy, patrzy i bieży;
Niesie go wodne przestworze,
Już z dala suchych odbiegł wybrzeży,
Na średnim igra jeziorze.

I już dłoń śnieżną w swej ciśnie dłoni,
W pięknych licach topi oczy,
Ustami usta różane goni
I skoczne okręgi toczy.

Wtem wietrzyk świsnął, obłoczek pryska,
Co ją w łudzącym krył blasku;
Poznaje strzelec dziewczynę z bliska,
Ach, to dziewczyna spod lasku!

"A gdzie przysięga? gdzie moja rada?
Wszak kto przysięgę naruszy,
Ach, biada jemu, za życia biada!
I biada jego złej duszy!

Nie tobie igrać przez srebrne tonie
Lub nurkiem pluskać w głąb jasną;
Surowa ziemia ciało pochłonie,
Oczy twe żwirem zagasną.

A dusza przy tym świadomym drzewie
Niech lat doczeka tysiąca,
Wiecznie piekielne cierpiąc żarzewie
Nie ma czym zgasić gorąca".

Słyszy to strzelec, błędny krok niesie,
Błędnymi rzuca oczyma;
A wicher szumi po gęstym lesie,
Woda się burzy i wzdyma.

Burzy się, wzdyma i wre aż do dna,
Kręconym nurtem pochwyca,
Roztwiera paszczę otchłań podwodna,
Ginie z młodzieńcem dziewica.

Woda się dotąd burzy i pieni,
Dotąd przy świetle księżyca
Snuje się para znikomych cieni;
Jest to z młodzieńcem dziewica.

Ona po srebrnym pląsa jeziorze,
On pod tym jęczy modrzewiem.
Kto jest młodzieniec? - strzelcem był w borze.
A kto dziewczyna? - ja nie wiem.





Do M...

Precz z moich oczu!... posłucham od razu,
Precz z mego serca!... i serce posłucha,
Precz z mej pamięci!... nie tego rozkazu
Moja i twoja pamięć nie posłucha.

Jak cień tym dłuższy, gdy padnie z daleka,
Tym szerzej koło żałobne roztoczy, -
Tak moja postać, im dalej ucieka,
Tym grubszym kirem twą pamięć pomroczy.

Na każdym miejscu i o każdej dobie,
Gdziem z tobą płakał, gdziem się z tobą bawił,
Wszędzie i zawsze będę ja przy tobie,
Bom wszędzie cząstkę mej duszy zostawił.

Czy zadumana w samotnej komorze
Do arfy zbliżysz nieumyślną rękę,
Przypomnisz sobie: właśnie o tej porze
Śpiewałam jemu tę samę piosenkę.

Czy grają w szachy, gdy pierwszymi ściegi
Śmiertelna złowi króla twego matnia,
Pomyślisz sobie: tak stały szeregi,
Gdy się skończyła nasza gra ostatnia.

Czy to na balu w chwilach odpoczynku
Siędziesz, nim muzyk tańce zapowiedział,
Obaczysz próżne miejsce przy kominku,
Pomyślisz sobie: on tam ze mną siedział.

Czy książkę weźmiesz, gdzie smutnym wyrokiem
Stargane ujrzysz kochanków nadzieje,
Złożywszy książkę z westchnieniem głębokiem,
Pomyślisz sobie: ach! to nasze dzieje...

A jeśli autor po zawiłej probie
Parę miłośną na ostatek złączył,
Zagasisz świecę i pomyślisz sobie:
Czemu nasz romans tak się nie zakończył?...

Wtem błyskawica nocna zamigoce:
Sucha w ogrodzie zaszeleszczy grusza
I puszczyk z jękiem w okno zalopoce...
Pomyślisz sobie, że to moja dusza.

Tak w każdym miejscu i o każdej dobie,
Gdziem z tobą płakał, gdziem się z tobą bawił,
Wszędzie i zawsze będę ja przy tobie,
Bom wszędzie cząstkę mej duszy zostawił.





Pchła i Rabin

Pewny rabin w Talmudzie kąpiąc się po uszy,
Cierpiąc, że go pchła gryzła; w końcu się obruszy:
Dalej czatować, złowił. Siedzi przyciśnięta,
Kręci się, wyciągając główkę i nożęta:
"Daruj, Rabi, mądremu nie godzi się gniewać:
Potomkowi Lewitów możnaż krew przelewać?"
"Krew za krew! - wrzasnął Rabin - Belijala płodzie!
Filistynko, na cudzej wytuczona szkodzie!
Mrówki snują szpichlerze; pracowite roje
Znoszą miody i woski, a trucień napoje:
Ty się jedna śród ludzi z liwarem uwijasz,
Pijaczko tym szkodliwsza, iż cudze wypijasz".
Zakończył, i gdy więźnia bez litości dłabi,
Pchła konając pisnęła: "A czym żyje rabi?"





Przyjaciele

Nie masz teraz prawdziwej przyjaźni na świecie;
Ostatni znam jej przykład w oszmiańskim powiecie.
Tam żył Mieszek, kum Leszka, i kum Mieszka Leszek.
Z tych, co to: gdzie ty, tam ja, - co moje, to twoje.
Mówiono o nich. że gdy znaleźli orzeszek,
Ziarnko dzielili na dwoje;
Słowem, tacy przyjaciele,
Jakich i wtenczas liczono niewiele.
Rzekłbyś; dwójduch w jednym ciele.

O tej swojej przyjazni raz w cieniu dąbrowy
Kiedy gadali, łącząc swojo czułe mowy
Do kukań zozul i krakań gawronich,
Alić ryknęło raptem coś koło nich.
Leszek na dąb; nuż po pniu skakać jak dzięciołek.
Mieszek tej sztuki nie umie,
Tylko wyciąga z dołu ręce: "Kumie!"
Kum już wylazł na wierzchołek.

Ledwie Mieszkowi był czas zmrużyć oczy,
Zbladnąć, paść na twarz: a już niedźwiedź kroczy.
Trafia na ciało, maca: jak trup leży;
Wącha: a z tego zapachu,
Który mógł być skutkiem strachu.
Wnosi, że to nieboszczyk i że już nieświeży.
Więc mruknąwszy ze wzgardą odwraca się w knieję,
Bo niedźwiedź Litwin miąs nieświeżych nie je.

Dopieroż Mieszek odżył... "Było z tobą krucho! -
Woła kum, - szczęście, Mieszku, że cię nie zadrapał!
Ale co on tak długo tam nad tobą sapał.
Jak gdyby coś miał powiadać na ucho?"
"Powiedział mi - rzekł Mieszek - przysłowie niedźwiedzie:
Że prawdziwych przyjaciół poznajemy w biedzie".






Zając i żaba
Szarak, co nieraz bywał w kłopotach i trwogach,
Nie tracąc serca, póki czuł się rączy,
Teraz podupadł na nogach.
Poczuł, że się źle z nim skończy.
Więc jęknął z głębi serca: "Ach, nie masz pod słońcem
Lichszego powołania jak zostać zającem!
Co mię w dzień pies, lis, kruk, kania i wrona,
Nawet i ona,
Jak chce, tak gania.
A w noc gdy drzemię, oko się nie zmruża,
Bo lada komar bzyknie przez siatki pajęcze,
Wnet drży me serce zajęcze,
Tchórząc tchórzliwiej od tchórza.
Zbrzydło mi życie, co jest wiecznym niepokojem,
Postanowiłem dziś je skończyć samobojem.
Żegnaj więc, miedzo, lat mych wiośnianych kolebko!
Wy kochanki młodości, kapusto i rzepko,
Pożegnalnymi łzami dozwólcie się skropić!
Oznajmuję wszem wobec, że idę się topić!"
Tak z płaczem gdy do stawu zwraca skoki słabe,
Po drodze stąpił na żabę.
Ta mu, jak raca, drgnąwszy spod nóg szusła
I z góry na łeb w staw plusła.
A zając rzekł do siebie: "Niech nikt nie narzeka,
Że jest tchórzem, bo cały świat na tchórzu stoi;
Każdy ma swoją żabę, co przed nim ucieka,
I swojego zająca, którego się boi".







Niepewność
Gdy cię nie widzę, nie wzdycham, nie płaczę,
Nie tracę zmysłów, kiedy cię zobaczę;
Jednakże gdy cię długo nie oglądam,
Czegoś mi braknie, kogoś widzieć żądam;
I tęskniąc sobie zadaję pytanie:
Czy to jest przyjaźń? czy to jest kochanie?

Gdy z oczu znikniesz, nie mogę ni razu
W myśli twojego odnowić obrazu?
Jednakże nieraz czuję mimo chęci,
Że on jest zawsze blisko mej pamięci.
I znowu sobie powtarzam pytanie:
Czy to jest przyjaźń? czy to jest kochanie?

Cierpiałem nieraz, nie myślałem wcale,
Abym przed tobą szedł wylewać żale;
Idąc bez celu, nie pilnując drogi,
Sam nie pojmuję, jak w twe zajdę progi;
I wchodząc sobie zadaję pytanie;
Co tu mię wiodło? przyjaźń czy kochanie?

Dla twego zdrowia życia bym nie skąpił,
Po twą spokojność do piekieł bym zstąpił;
Choć śmiałej żądzy nie ma w sercu mojem,
Bym był dla ciebie zdrowiem i pokojem.
I znowu sobie powtarzam pytanie:
Czy to jest przyjaźń? czy to jest kochanie?

Kiedy położysz rękę na me dłonie,
Luba mię jakaś spokojność owionie,
Zda się, że lekkim snem zakończę życie;
Lecz mnie przebudza żywsze serca bicie,
Które mi głośno zadaje pytanie:
Czy to jest przyjaźń? czyli też kochanie?

Kiedym dla ciebie tę piosenkę składał,
Wieszczy duch mymi ustami nie władał;
Pełen zdziwienia, sam się nie postrzegłem,
Skąd wziąłem myśli, jak na rymy wbiegłem;
I zapisałem na końcu pytanie:
Co mię natchnęło? przyjaźń czy kochanie?






Rozum i wiara
Kiedy rozumne, gromowładne czoło
Zgiąłem przed Panem jak chmurę przed słońcem:
Pan je wzniósł w niebo, jako tęczy koło,
I umalował promieni tysiącem.

I będzie błyszczyć na świadectwo wierze,
Gdy luną klęski z niebieskiego stropu:
I gdy mój naród zlęknie się potopu,
Spojrzy na tęczę i wspomni przymierze.

Panie! mą pychę duch pokory wzniecił;
Choć górnie błyszczę na niebios błękicie,
Panie! jam blaskiem nie swoim zaświecił,
Mój blask jest słabe twych ogniów odbicie!

Przejrzałem niskie ludzkości obszary
Z różnych jej mniemań i barwą, i szumem:
Wielkie i mętne, gdym patrzył rozumem,
Małe i jasne przed oczyma wiary.

I was dostrzegłem, o dumni badacze,
Gdy wami burza jak śmieciem pomiata,
Zamknięci w sobie, jak w konchy ślimacze,
Chcieliście, mali, obejrzeć krąg świata.

Konieczność - rzekli - wedle ślepej woli
Panuje światu, jako księżyc morzu.
A drudzy rzekli: Przypadek swawoli
W ludziach, jak wiatry w nadziemskim przestworzu.

Jest Pan, co objął oceanu fale
I ziemię wiecznia kazał mu zamącać;
Ale granicę wykował na skale,
O którą wiecznie będzie się roztrącać.

Darmo chce powstać z ziemnego pogrzebu;
Ruchomy wiecznie, ruchem swym nie władnie:
Im wyżej buchnął, tym głębiej upadnie,
Wznosząc się wiecznie, nie wzniesie ku niebu.

A promień światła, który słońce rzuci,
Na szumnej morza igrając topieli
Nie tonie, tylko w tęczę się rozdzieli
I znowu w niebo, skąd wyszedł, powróci.

Rozumie ludzki! tyś mały przed Panem,
Tyś kroplą w Jego wszechmogącej dłoni;
Świat cię niezmiernym zowie oceanem
I chce ku niebu na twej wzlecieć toni.

Zdajesz się tykać brzegów widnokręga;
Daremnie z żaglem nawa leci chyża:
Opływa ziemię, niebios nie dosięga;
Twa fala nigdy ku niebu nie zbliża.

Wzdymasz się, płaszczysz, czernisz się i błyskasz,
Otchłanie ryjesz i w górę się ciskasz,
Powietrze ciemnisz chmurami mokremi
I spadasz z gradem - tyś zawsze na ziemi!

A promień Wiary, którą Niebo wznieca,
Topi twe krople, zapala twe gromy
I twe pogodne zwierciadła oświeca;
Ach! ty bez Wiary byłbyś niewidomy.






Lis i kozioł
Już był w ogródku, już witał się z gąską;
Kiedy skok robiąc wpadł w beczkę wkopaną,
Gdzie wodę zbierano;
Ani pomyślić o wyskoczeniu.
Chociaż wody nie było i nawet nie grząsko:
Studnia na półczwarta łokcia,
Za wysokie progi
Na lisie nogi;
Zrąb tak gładki, że nigdzie nie wścibić paznokcia.
Postaw sięż teraz w tego lisa położeniu!
Inny zwierz pewno załamałby łapy
I bił się w chrapy,
Wołając gromu, ażeby go dobił:
Nasz lis takich głupstw nie robił;
Wie, że rozpaczać jest to zło przydawać do zła.
Zawsze maca wkoło zębem,
A patrzy w górę; jakoż wkrótce ujrzał kozła,
Stojącego tuż nad zrębem
I patrzącego z ciekawością w studnię.
Lis wnet spuścił pysk na dno, udając, że pije;
Cmoka mocno, głośno chłepce
I tak sam do siebie szepce:
"Oto mi woda, takiej nie piłem, jak żyję!
Smak lodu, a czysta cudnie.
Chce ini się całemu spłukać,
Ale mi ją szkoda zbrukać,
Szkoda!
Bo co też to za woda!"
Kozioł, który tam właśnie przyszedł wody szukać:
"Ej! - krzyknął z góry - Ej, ty ryży kudła,
Wara od źródła!"
I hop w dół. Lis mu na kark, a z karku na rogi,
A z rogów na zrąb i w nogi,















Król chory i lisy
"Na ukaz Jego Lwiej Mości
dany do nas
(z Jaskiniewska
Zbójskiego, gdzie dla słabości
zdrowia ma Jego Królewska
Mość pobyt)
do Gabinetu
Ministrów, My, z ich kompletu
Zamianowani być przy Nim
na służbie, wiadomo czynim:
Po pierwsze:
z obywatelstwa
drapieżnego tudzież stanu
bydlego wybrać poselstwa
z tym, iżby, wskutek uchwały
powiatów, one udały
Się Najjaśniejszemu Panu
życzyć w najpoddańszy sposób
co jak najdłuższego życia. -
Po wtóre:
posłów brać z osób
zaszczytnie nam znanych z tycia.
Dan
rezydencyja letnia
Jaskiniewsk,
1-go kwietnia.
Przy czym;
Ministra rozkazem,
postanowiono zarazem
posłom z ich towarzyszami
w tej podróży nadzwyczajnej
kazać jechać z pasportami
z Lwiej Kancelaryi Tajnej;
Za czym:
niech się nikt nie waży
ani z policyjnej straży,
ani nawet z dygnitarzy,
posła ukąsić lub drapnąć,
a tym mniej w pół drogi capnąć".

Na ten rozkaz ode dworu
Baraństwo tudzież stan ośli
Pierwsi sejmikować pośli.
Pilnując się onych toru,
Wszyscy inni z pól i z borów
Zgromadzić się mają dzisia.
Tylko jedna giełda lisia
Wstrzymuje się od wyborów.

Skądże im ta taktyka? i co jej powodem?
Wydał to jeden stary urzędnik, lis rodem.
"Uważałem - rzekł - dawno trop wszelkiego źwierza
Przed i za Jaskiniewskiem; upewniam was o tem,
Że pełno zewsząd śladow ku Monarsze zmierza,
Ale żadnego nie widać z powrotem"






Trójka koni
Z naszych poetów Litwy jeden bard Antoni
Miał trójkę koni.
Pamięć ich na ówczesnym została Parnasie
Tak żywa, że dziś mógłbym skryślić ich rysopis.
Nie dziw tedy, że gdy się wczora rozgadało
O dawnych rzeczach i o owym czasie,
Zapytałem: "Co się też z tymi końmi stało?"
Na to mi odpowiedział w te słowa Bajkopis:

"W przeznaczeniach tych koni była jakaś tajnia.
Postawiono je razem na obroku:
A po roku
Jeden drugiego nie mógł znieść ani widoku.
Chociaż żłób długi i przestronna stajnia,
Wszędzie im ciasno, wieczne parskania i bitki.
Musiałem w końcu sprzedać każdego z osobna.
Ale cóż stąd? Wyroków zmienić nie podobna!
Znów kacap jeden sprzągł je do swojej kibitki.
Zaledwie z miejsca, znowu pełno krzyku.
"Hej - zarżał Lezgin - ty w lewo, kucyku,
Precz z pyskiem, wiedz, że nie dam sobie dąć w wędzidło!"
A Heciak: "Wej, ciarachy! dyć i my nie bydło;
Nie targajta, bo żgniema, że będzieta chramać!"
Wtem Kozak: "Ciszej, Lachy, wara dyszel łamać!
Nie buszujcie, niechaj no znajdziem się przy żłobie,
Oj, dam ja wam!" A oni; "Oj. damyż my tobie!"
Nuż wierzgać jak w najlepsze. Kacap do batoga
I z góry wzdłuż jak świśnie naprzód w Zaporoga,
Potem z boków raz po raz po Lezgu, po Chłopie, -
Nie było czasu brykać. Rwą w pełnym galopie
Trzy mile ukraińskie ku pocztowej szopie.
Rade, że w końcu, zatrzymawszy sanki,
Kacap dał im odetchnąć i wsypał trzęsianki.
Jadły razem, o kłótniach nie było i wzmianki.
Tak się tajnia tych koni odkryła przed światem;
Kłócą się nad obrokiem, godzą się pod batem.














Tchórz na wyborach
Po owej porażce zwierząt
Wszczął się w ich armiji nierząd.
Zwolona wojenna rada;
Z rady zwada:
Każdy każdemu się żali,
Każdy przed każdym się chwali
I każdy winę na każdego wali,
Tchórzowi tylko wszyscy pokój dali.
Obywatel tchórz w rządzie nie zasiadał
Ani wojskowo nie służył,
Więc w politycznym życiu się nie zużył.
Ufny w niepokalaną swą przeszłość, tak gadał;
"Obywatele! Czas jest przystąpić do kwestii:
Czemu przypiszem klęski tej kampanii?
Czy, że na wodza brak nam zdolnej bestii?
Nie! ale my ulegli przesądów tyranii.
Grzesznym przodków obyczajem
Nie tym buławę oddajem,
Których zasługa i talent wyniosą;
Ale tylko mamy w cenie:
Ci drapieżne urodzenie,
Tamci rogate znaczenie,
A owi socyjalne tłuste położenie.
Otóż dowódcy nasi, przypatrzcie się, kto są?
Lew prezes, istny pańskich ideał nałogów;
Radca zubr, już dziad, ledwie goni resztką rogów;
Niedźwiedź mruk. niech no stanie przed wojskiem, co powie?
Z lamparta byłoby coś, ale mu pstro w głowie;
Że pułkownik wilk sławny, toć tylko z rabunków
I z procesu, co zrobił owemu jagniątku;
A o kwatermistrzu lisie
Lepiej przemilczeć, zda mi się,
Niźli zazierać do jego rachunków:
Sam się nie tai, że skory do wziątku.
Pominiemy odyńca; pan ten tylko pragnie
Skarbić żołędzie i spoczywać w bagnie,
Przywyklejszy doń niż do marsowego kurzu.
Co się zaś tyczy osła, ten był i jest błaznem". -
Gdy tchórz tak gadał, rada, wrąc entuzyjazmem,
Gotowa za krasomowstwo
Dać mu naczelne wodzowstwo,
Odezwała się nagle w jeden głos: "Żyj, tchórzu!"
On, stropion krzykiem tym wśród perory,
Zmięszał się, owszem, dał czuć najwyraźniej,
Że był w gwałtownej bojaźni.
Dopieroż rozruch: "Precz z nim, fe, tchórz, a do nory!"
Szczęściem tuż była; wskroś sarkań i śmiechu
Wpadł w nię i rył bez oddechu.
Aż gdy na sążeń czuł się pod podwórzem,
Rzekł do siebie z ironią czystego sumienia:
"Ot proszę, co też to jest przesąd urodzenia,
Obrano by mnie wodzem, żebym nie był tchórzem"














Żaby i ich króle
Rzeczpospolita żabska wodami i lądem
Szerzyła się od wieku, a stała nierządem.
Tam każda obywatelka,
Mała czy wielka,
Gdzie chciała, mogła skakać,
Karmić się i ikrzyć.
Ten zbytek swobód w końcu zaczynał się przykrzyć.
Zauważyły, że sąsiednie państwa
Używają pod królmi rządnego poddaństwa:
Że lew panem czworonogów,
Orzeł nad ptaki,
U pszczół jest królowa ula;
A więc w krzyk do Jowisza;
"Króla, ojcze bogów,
Dajże i nam króla, króla!"

Powolny bóg wszechżabstwu na króla użycza
Małego jak Lokietek Kija Kijowicza.
Spadł Kij i pluskiem wszemu obwieścił się błotu.
Struchlały żaby na ten majestat łoskotu.
Milczą dzień i noc, ledwie śmiejąc dychać.
Nazajutrz jedna drugiej pytają: "Co słychać?
Czy nie ma co od króla?" Aż śmielsze i starsze
Ruszają przed oblicze stawić się monarsze.
Zrazu z dala, w bojaźni, by się nie narazić;
Potem, przemógłszy te strachy,
Brat za brat z królem biorą się pod pachy
I zaczynają na kark mu włazić.
"Toż to taki ma być król? Najjaśniejszy Bela?
Niewiele z niego będziem mieć wesela.
Król, co po karku bezkarnie go gładzim.
Niechaj nam abdykuje zaraz niedołęga.
Potrzebna nam jest władza, ale władza tęga."

Bóg, gdy ta nowa skarga żab niebo przebija,
Zdegradował króla Kija.
A zamianował węża królem żabim.
Ten pełzacz, pływacz i biegacz,
Podsłuchiwacz i dostrzegacz,
Wszędzie wziera: pod wodę, pod kamienie, pod pnie.
Wszędzie szuka nadużyć i karze okropnie.
Arystokracja naprzód gryziona jest żabia,
Że się nadyma i zbyt się utłuszcza;
Gryziony potem chudy lud, że nie zarabia
I że się na dno biedy opuszcza;
Gryzione są krzykacze, że wrzeszczą namiętnie;
Gryzieni cisi, że śmią siedzieć obojętnie.

Tak gryząc je swobodnie, wąż do dziś dnia hula;
A rzeczpospolita żab bolesnymi skwierki
Do dziś dnia woła o innego króla.
Lecz bóg nie chce się więcej mięszać w jej rozterki.









Osieł i pies
"Jeśli chcesz, ośle, by pies kochał ciebie,
Kochajże ty psa" - słowa są Lokmana.
Rozumiał je nasz osieł, boć już nie był źrebię,
Ale z nich drwił. Ta lekkość jak była skarana,
Opowiem dla was, bydłąt potomnych, nauki.

Ten osieł, niosąc jak zazwyczaj juki,
Szedł w ślad za panem; a za nimi z tyłu
Mający nad jukami i bydlęciem dozor,
Ledwie widny w kłębach pyłu,
Biegł pies, wywiesiwszy ozor.
Bogdaj takich dozorców! Przez drogi czas wszytek
Nie tknął się swego podwładnego łytek;
Owszem, bawiąc go, to z boku hercuje,
To się naprzód wysforuje,
Ogonem wciąż dla zachętu
Krętu-wętu.
Szli tak aż do południa.
Pan na skwar narzekał,
Siadł pod drzewem i zasnął.
Tegoć osieł czekał.
Obejrzał się i naprzód darń przy drodze siekał,
Potem postrzygać zaczął czubek miedzy;
Na koniec - przez rów hopsasa -
Widzi się w łące,
Jakoś mimo wiedzy.
Nie znalazł-ci tam przysmaków,
Chwastowiska ni bodziaków,
Lecz koniczyny do pasa.

"Będziesz się miała z pyszna!
Tylko ty, człowiecze,
Zmiłuj się, śpij!" - Tak westchnął i siecze a siecze.

Psu oskoma i pokusa:
"Mój osłosiu, od rana jestem na czczo, mdli mię;
Ty masz wędzonkę w jukach, aż stąd czuć po dymie;
Pozwól, że dam jej całusa.
Wiesz, jak zrobim? Ja stanę na dwie łapy dębkiem,
A ty przyklęknij na jedno kolano".
Nasz egoista, jak:by do muru gadano,
Siecze a żuje milcząc. Aż wreszcie półgębkiem
Wypchanym koniczyną: "Co się tu wałęsasz?
Poszedłbyś, psie, do nogi! Jak Jegomość wstanie,
Da ci się śniadanie!"
Odpowiedzi nie czekał
I obuszcząk znowu
Tak zarwał trawy,
Że aż wygryzł w ziemi dołek,
Klnąc psa, że mu przeszkadza.
Wtem nagle, zza rowu,
Błysnął ku niemu parą krwawych świec wilkołek,
Biorąc go na cel i na tuj.
Wtedy do psa: "Bracie, broń, ciuciu, na tu, ratuj!"
A pies: "Ja nie twój Ratuj ani twój pan Broniec,
Nie wrzeszcz i łąki nie tratuj!
Czekaj, aż jegomość wstanie
Na waści obronienie i poratowanie."
W tejże chwili wilk osła dorznął.
Ot i koniec.













Żona uparta
Teraz tyle samobójstw, że czyhają straże
Nad rzeką. Niech no człowiek się pokaże,
Co na afisze nie patrzy
I od korzenników bladszy,
Niedbale utrzewiczony
I źle urękawiczniony:
Myślą, że się chce topić;
A więc pełni zgrozy
Ratują go od śmierci, a wiodą do kozy.

Taki to jakiś, po Sekwany brzegu,
Biegł przeciw wody, Żandarm zatrzymał go w biegu
I urzędownie pyta o powody
Tego biegu przeciw wody.
"Nieszczęście! - woła biedak - pomocy! ratunku!
Żona mi utonęła, żona, iż tak rzekę,
Wpadła mi w rzekę".
A na to żandarm mu rzecze:
"O, praw hydrauliki nieświadom człowiecze!
Szukasz utopionego ciała w złym kierunku.
Ono z góry w dół płynie wedle praw przyrody,
A ty za żoną biegniesz przeciw wody?"
"Boć to ciało - rzekł szukacz - było w życiu dziwne,
Zawżdy wszystkiemu przeciwne:
I domyślać się mam pewne powody,
Że popłynęło z rzeką przeciw wody".









Widzenie
Dźwięk mię uderzył - nagle moje ciało,
Jak ów kwiat polny, otoczony puchem,
Prysło, zerwane anioła podmuchem,
I ziarno duszy nagie pozostało.
I zdało mi się, żem się nagle zbudził
Ze snu strasznego, co mię długo trudził.
I jak zbudzony ociera pot z czoła,
Tak ocierałem moje przeszłe czyny,
Które wisiały przy mnie, jak łupiny
Wokoło świeżo rozkwitłego zioła.
Ziemię i cały świat, co mię otaczał,
Gdzie dawniej dla mnie tyle było ciemnic,
Tyle zagadek i tyle tajemnic,
I nad którymi jam dawniej rozpaczał, -
Teraz widziałem jako w wodzie na dnie,
Gdy na nią ciemną promień słońca padnie.
Teraz widziałem całe wielkie morze,
Płynące z środka, jak ze źródła, z Boga,
A w nim rozlana była światłość błoga.
I mogłem latać po całym przestworze,
Biegać, jak promień, przy boskim promieniu
Mądrości bożej; i w dziwnym widzeniu
I światłem byłem, i źrenicą razem.
I w pierwszym, jednym, rozlałem się błysku
Nad przyrodzenia całego obrazem;
W każdy punkt moje rzuciłem promienie,
A w środku siebie, jakoby w ognisku,
Czułem od razu całe przyrodzenie.
Stałem się osią w nieskończonym kole,
Sam nieruchomy, czułem jego ruchy;
Byłem w pierwotnym żywiołów żywiole,
W miejscu, skąd wszystkie rozchodzą się duchy,
Świat ruszające, same nieruchome:
Jako promienie, co ze środka słońca
Leją potoki blasku i gorąca,
A słońce w środku stoi niewidome.
I byłem razem na okręgu koła,
Które się wiecznie rozszerza bez końca
I nigdy bóstwa ogarnąć nie zdoła.
I dusza moja, krąg napełniająca,
Czułem, że wiecznie będzie się rozżarzać,
I wiecznie będzie ognia jej przybywać;
Będzie się wiecznie rozwijać, rozpływać,
Rosnąć, rozjaśniać, rozlewać się - stwarzać,
I coraz mocniej kochać swe stworzenie,
I tym powiększać coraz swe zbawienie.
Przeszedłem ludzkie ciała, jak przebiega
Promień przez wodę, ale nie przylega
Do żadnej kropli: wszystkie na wskroś zmaca,
I wiecznie czysty przybywa i wraca,
I uczy wodę, skąd się światło leje.
I słońcu mówi, co się w wodzie dzieje.
Stały otworem ludzkich serc podwoje,
Patrzyłem w czaszki, jak alchymik w słoje.
Widziałem. jakie człek żądze zapalał,
Jakiej i kiedy myśli sobie nalał,
Jakie lekarstwa. jakie trucizn wary
Gotował skrycie. A dokoła stali
Duchowie czarni, aniołowie biali,
Skrzydłami studząc albo niecąc żary,
Nieprzyjaciele i obrońcy duszni,
Śmiejąc się, płacząc - a zawsze posłuszni
Temu, którego trzymali w objęciu,
Jak jest posłuszna piastunka dziecięciu
Które jej ojciec, pan wielki, poruczy,
Choć ta na dobre, a ta na złe uczy.





Żal rozrzutnika
Kochanek, druhów! ileż was spotkałem!
Ileż to oczu jak gwiazd przeleciało!
Ileż to rączek tonąc uściskałem!
A serce? - nigdy z sercem nie gadało!
Wydałem wiele z serca, jak ze skrzyni
Młody rozrzutnik! lecz dłużnicy moi
Nic nie oddali. Ktoż dzisiaj obwini,
Że się rozrzutnik spostrzegł? że się boi
Zwierzać w niepewne i nieznane ręce!
Żegnam was, żegnam, nadobne dziewice;
Żegnam was, żegnam, o druhy młodzieńce!
Rozrzutnik młody, resztę skarbu schwycę,
W ziemię zakopię! nie czas resztę tracić.
Już czuję starość; mam żebrać w potrzebie?
Znalazłem tego, co zdoła zapłacić
Rzetelnie - z lichwą i na czas - on w niebie!











Do B... Z...
Słowiczku mój! a leć, a piej!
Na pożegnanie piej
Wylanym łzom, spełnionym snom,
SkończoneJ piosnce twej!

Słowiczku mój! twe pióra zzuj,
Sokole skrzydła weź,
I w ostrzu szpon, zołoto-stron
Dawidzki hymn tu nieś!

Bo wyszedł głos, i padł już los,
I tajne brzemię lat
Wydało płód! i stał się cud!
I rozraduje świat.




| WPISZ || ZOBACZ |



www.spele.nl stronka z grami
Darmowa bramka sms
www.gry.poo.pl gry online
fotki gry online dowcipy smieszne mp3
www.gry.netbus.pl/ super gierki
gry karciane szachy warcaby itd
www.thecrims.com
www.wojownicy.imro.pl
www.cda.pl najwieksza siec z grami
www.miniclip.com gierki online
GOTOWE SMS-Y


2006
Marzec
Luty
Styczeń
2005
Grudzień
Listopad



Created by Normal
for Linkup

MIEJSCE NP. NA OBRAZKI :)))
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]